Nie chciałem zakładać na ten temat nowego topicu, więc postanowiłem odgrzać ten...
Zamówiłem sobie niedawno ten radiotelefon (zestaw dwóch) z www.firstmarket.pl (bo patrzący z politowaniem sprzedawcy w rodzinnym mieście, gdy pytałem o radiotelefon o którym nigdy nie słyszeli, zniechęcili mnie do zakupów tradycyjnych). Po odbiorze zabrałem się za próbowanie sprzętu. Od razu okazało się, że wrzuciłem pieniądze w błoto. Za pomocą moich aparatów w ogóle nie można nawiązać łączności - pierwszy odbiera całkiem fajnie, drugi nadaje też nieźle. Problem tylko w tym, że albo z drugiego nie da się nic odebrać, albo z pierwszego nadać. Niestety nie mam (i przez najbliższy tydzień nie będę miał) możliwości na dokładniejsze badania przy pomocy innych posiadaczami radyjek PMR, a czasu na wykorzystanie gwarancji jest już za mało by czekać. Może ma po prostu pecha, a być może jestem lamerem i zmuszenie tych radiotelefonów do normalnej pracy jest śmiesznie proste (w takim przypadku bardzo proszę o pomoc), ale na razie mam bardzo złe zdanie o firmie First Austria, której produkty potrafią nie działać prosto z pudełka (bo paczka z FirstMarket dotarła w jak najlepszej kondycji, dlatego nie wydaje mi się żeby były to uszkodzenia wynikające z transportu). Poza tym, wydająć 200zł spodziewałem się lepszej jakości połączenia niż w krótkofalówkach z kiosku za 10zł, w których jest bynajmniej możliwość komunikacji dwustronnej :? Wkrótce trzeba będzie sprzęt odesłać, poproszę o wykonanie gwarancji, a jeżeli to nic nie da to poproszę o zwrot pieniędzy, skończę znajomość z firmą "First Austria", przestanę wierzyć w dobre radiotelefony za mniej niż 150 zł za sztukę i kupię sobie coś porządnego. Poinformuję jak sprawa się potoczy, ale aż do ewentualnego happy endu będę gorącym przeciwnikiem tych krótkofalówek i mam nadzieję że swoim przykładem uratuję innych od mojego losu.