WItam!
Poniewaz temat sie przewija co rusz i niejednokrotnie w tonacji bardzo dramatycznej chce sie podzielic wiedza z kolegami.
Dnia 8.05.2006 zostalem zatrzymany na granicy polsko-niemieckiej (jechalem do Niemiec) do rutynowej kontroli przy pomocy promieni RTG. W bagazu mialem replike ASG pistoletu Walther P99 z firmy JLS (czyli pospolity chlam) o energii wylotowej <0,5J, co wazne dla sprawy, ZAKUPIONY W NIEMCZECH kilka miesiecy wczesniej. P99 lezal sobie w oryginalnym pudelku, rozladowany, z wyciagnietymi akumulatorkami i magazynkiem. Poniewaz czytalem o dramatycznych przejsciach kolegow z roku 2005, zglosilem celnikowi przed kontrola, ze posiadam cos takiego w bagazu (w strone do Polski nikt mnie nie kontrolowal i nic nie zglaszalem). Po dlugich ogledzinach celnik skonfiskowal mi replike, tlumaczac, ze nie ma na niej stosownych oznaczen ("F" w pieciokacie), wiec nie wie jaka ona ma energie i nie wie, czy jest legalna na terenie RFN. Nie pomogly zadne tlumaczenia, ze byla kupiona w RFN - brak dowodu zakupu uniemozliwial potwierdzenie. W trakcie na prawde spokojnej i kulturalnej wymiany zdan, spisalismy protokol, w ktorym:
1. musialem sie przyznac do nielegalnego przewozenia broni palnej (!!! :strach: )
2. musialem sie tym samym przyznac do zalamania niemieckiej ustawy o broni ( :strach: )
3. musialem wyrazic zgode na wybrana z opcji droge postepowania przeciwko mnie ( :strach: :strach: )
4. dowiedzialem sie, ze sprawa trafi do prokuratury, bron zostanie przebadana i jesli jest legalna zostanie mi oddana, a sprawa umorzona, w innym przypadku bede mial cieplo, ale najprawdopodobniej skonczy sie tylko na grzywnie pienieznej ( :wink: :wink: :wink: )
Ale sprawa nie byla az tak powazna, bo wpuszczono mnie do Reichu.
Rok czekalem na wyjasnienie sytuacji. Po roku dostalem z prokuratury pismo, ze sprawa jest zamknieta. Dokladnie tylko tyle - jedno zdanie i nic wiecje.
Zaczalem wiec szukac sam. Bylem na komisariacie policji w Münster, odwiedzalem sklepy handlujace bronia palna i replikami ASG, odwiedzilem wydzial kryminalny plicji w Münster i w kazdym miejscu otrzymywalem inna odpowiedz!!!!
Finalnie spytalem w BKA (Bundeskryminalamt - albo jakos tak), czyli tlumaczac na polskie: w Ogolnoniemieckim Biurze/Urzedzie Kryminalnym, do ktorego decyzji maja sie dostosowac wszystkie komisariaty w poszczegolnych landach. No i co sie dowiedzialem:
ASG w Niemczech JEST LEGALNE z nastepujacymi obostrzeniami:
1. repliki o energii < 0,005J sa ogolnodostepne dla dzieci ponizej 14 r.z. (czyli sa to zabawki), maja one miec oznaczenie "F" w pieciokacie w widocznym miejscu repliki
2. repliki o energii <0,5J do <1,0J sa ogolnodostepne dla dzieci powyzej 14 r.z. MOGA zawierac oznaczenie "CE" w widocznym miejscu repliki lub go nie posiadac w ogole
3. repliki o energii >1,0J ale <17J sa dostepne od 18 r.z. i uzytkownik musi posiadac niemiecka licencje na "small weapon" (tak mi okreslono - nie szprecham, wiec list mialem w angielskim), repliki te musza miec oznaczenie "CE" w idoczynm miejscu repliki.
Co to znaczy "small weapon"? Ano chodzi tu o bron/repliki o kalibrze do 6mm i o energii wylotowej pocisku <17J i o ile dobrze zrozumialem o pocisku nie miotanym przy uzyciu ladunku prochowego.
Inna sprawa, ze prawo lokalne (landu, miasta, dzielnicy) lub lokalowe (budynku) moze stwierdzac, ze na tym terenie posiadanie/uzywanie ASG jest nielegalne i trzeba sie do tego dostosowac (np.: uzywanie ASG w Berlinie jest podobno zabronione).
Jak wyglada to w praktyce? Sklepy w Niemczech glownie sprzedaja ASG/AEG z zakresu 0,5-0,6J i jesli jest to oficjalny, dlugoletni niemiecki producent lub importer na Niemcy, repliki te posiadaja wymagane onaczenia. Od 2004/2005 pojawia sie coraz wiecej replik bez oznaczen i Niemcy z bolem musza to przelykac. I wierzcie mi - robia to na prawde z bolem, glownie dla posiadacza repliki. Pistolety na CO2 lub wiatrowki wymienione w p.3 maja oznaczenie CE i dodatkowo "F" w pieciokacie (sprzedawca/producent/importer woli sie zabezpieczyc). Ze strzelaniem jest problem, w przypadku kontroli policji, ktora nie zna przepisow, tez jest problem.
Najgorsze jest to, ze wiele sluzb mundurowych nie zna najnowszych przepisow z BKA dotyczacych replik ASG/AEG, stad wrogosc i problemy dla uzytkownikow. Szczegolnie dotyczy to sluzb celnych. Co smieszniejsze - obowiazujacy przepis (reguly wymienione wyzej) BKA wrowadzilo w Niemczech pod koniec 2004 roku, a na pewno obowiazywaly juz w czerwcu roku 2005. Prawo to wprowadzono w Niemczech zgodnie z dyrektywa UE, gdyz tutejszy rzad stwierdzil, ze skoro sa juz w UE, to musza respektowac takowe prawo i prawo UE stoi wyzej niz prawo niemieckie, a prawo UE traktuje ASG/AEG jako zabawki.