Witam serdecznie.
Niedawno kupiłem swojego pierwszego elektryka i z tego też powodu nie mam zbyt dużego pojęcia o ich serwisie, wybór padł na G36C BB od Aresa w specshop.pl. Wziąłem go na przestrzelanie, ustawienie gumki, wszystko pięknie, ładnie. Używałem ognia ciągłego i pojedynczego, żadnych problemów, wystrzelone jakieś 400 kulek. Biorę go na 1 akcję(strzelamy się tylko na ogniu pojedynczym), 20 kulek i replika pada, zero reakcji na spust, żadnego dźwięków nie wydaje. Moja pierwsza myśl, że może coś z batką(korzystam z lipo 7,4V), zamiana z kumplem na batki, lipo u niego działa, jego nimh u mnie nie, nadal replika bez jakichkolwiek oznak życia. Po 2 godzinach wracam do domu i nagle replika odżyła, zaczęła strzelać bez jakiegokolwiek problemu, wystrzeliła 200 kulek, ale jednak postanowiłem wziąć ją do serwisu, w sklepie powiedzieli, że nie mają pojęcia o co chodzi, więc dali mi nową. Dzisiaj sobie chciałem znowu ustawić gumkę, 100 kulek w magu i znowu zaczyna się zacinać ale tymrazem wystarczyło przestawić na ogień ciągły, strzelić i można było dalej jechać na pojedynczym. Kompletnie nie mam pojęcia o co chodzi.