No to po miesiącu walki mogę się pochwalić "efektami"...
Co zostało zrobione?
- wypodkładkowane zębatki
- nowe łożyska SHS
- wymienione oringi na głowicy tłoka i glowicy cylindra
- wszystko przesmarowane odpowiednio
- wymienione zębatki na JB (oryginalna zębatka tłokowa miała bicie...)
- przeczyszczone styki
- dysza uszczelniona Element
- komora HU z King Arms
- płytka selektora Ultimate
- czarna gumka systemy
- sprężyna Guarder M120
Poskładałem, przesmarowałem itd... - wynik 430 FPS. Słabo. Na ubitej spreżynie miał 380-390 FPS.
Zacząłem kombinować - teflon fix, jeszcze raz podkładkowanie, smarowanie itd. Barakuda (Szczeciński serwisant :) ) polecił, żebym wrócił do starej komory. OK.
Wynik ? 260 FPS.... Wg Barakudy byl nieodpowiedni smar w cylindrze itd. Wymylem, wypodkłądkowałem, poskładałem. Wczoraj byłem na chrono - wynik to 298 FPS.
Pierwsze co to pomyślałem, że to wina komory. Zmieniłem znowu na King Arms'a i dalej pluje kulkami. Zasięg maksymalny to 25 metrów... Skuteczny około 15m.
Jakieś sugestie co to może być? Już mam dość szczerze mówiąc rozbierania i składania...