Witam, już tłumaczę o co chodzi.
Mam replikę Lone Star Tactical (Evolution Airsoft) w wersji border patrol. Wczoraj wymieniałem w niej front z normalnego plastikowego na free floaty 12". Po wszystkim zdecydowałem się otworzyć body, bo dzisiaj miałem wymieniać lufę wewnętrzną. Wszystko fajnie, jednak przy otwieraniu zahaczył się o coś ten plastik, który znajduje się na końcu rączki przeładowania (ten co otwiera wyrzutnik i ściąga imitację zamka), no i się złamał. Dorobiłem taki sam element z aluminium, składam wszystko z powrotem do kupy i pojawia się problem. Po włożeniu i przykręceniu rączki przeładowania, włożeniu imitacji zamka na miejsce i wsadzeniu lufy wewnętrznej body nie chce się zamknąć. Nie ważne co bym robił, nie zamknie się, ilość przykładanych niutonów nie ma znaczenia. Po wyjęciu lufy wewnętrznej raz się zamyka, a raz nie. Dopiero po wyjęciu samej blaszki zamyka się za każdym razem. Próbowałem we wszystkich konfiguracjach i wyszło, że najprawdopodobniej to z tą blaszką coś jest nie tak. Dorobiony przeze mnie element jest ok, nic nie blokuje, ładnie otwiera wyrzutnik.
W tej chwili replika jest złożona bez tej blaszki i wszystko działa. Po pociągnięciu rączki otwiera się okienko, tylko, że nie ma w niej imitacji zamka i nie działa też przez to bolt-catch (no bo nie ma czego chwycić). Niby to nic wielkiego, ale lubię jak wszystko działa :D
Ktoś ma jakieś pomysły, co jeszcze mogę z tym zrobić?