Mój Beryl, przemielone ok. 30-40k BB'sów: kłopotów brak.
Mały tunning silnik KA HT, SP130 Guardeara, (defacto źle nałożona n prowadnicę), lufa 6,02 Guardera , gumka Systema Energy.
FPS: 490-500, rof jak minigun :)
Efekty po ok. 20-30 midcapach:
Zacinka na full auto i środkową zębatkę szlak trafił. Z wymianą problemów nie ma, te co są w stocku to:
http://azteko.pl/shs-zestaw-stalowych-zebatek-181-p-1814.html
+ Magnesy neodymowe (2 szt. 5mm szerokości i 2 mm grubości + 3mmx1mm pod nimi)
http://allegro.pl/listing/listing.php?fuzzy=1&order=m&string=magnesy+neodymowe+5x2&bmatch=seng-v6-p-sm-2-kol-1209&fallback=fuzzy
Zębatka ma otwory 5,4mm i magnesy wchodzą do niej na luzaku. Można się pobawić z wyciąganiem z uszkodzonej zębatki ale siedzą tam cholernie mocno.
Zużyła się sprężynka listwy popychacza dyszy – wymiana na nową, koszt 1zł.
Powrót do stockowego silnika, wymieniona zębatka i sprężyna, smarowanie (reszta bez zmian):
490 FPS śmiga jak ta lata przeszło ponad 10k BB’ów. Rof jak należy. Zasięg i skupienie jak na karabin wyborowy (tzn. szturmowy J) przystało J
Baterie:
Dedykowane Lipo 11,1 Power Beana mi padło na milsimie (bateria wpięta na ok. 6 godzin bez oddania strzału) – w efekcie uszkodzona jedna cela. Chwilowo kabel poszedł na zewnątrz niestety i beryl pracuje na Turnigy 11,1 2200mAh w ładownicy na kolbie.
Zauważyłem że replika ciągnie prąd z baterii nawet nie strzelając, sporego lipola potrafi nieco rozładować w tydzień (z 12,5V na 9V spadek napięcia). Może to wada fabryczna a może kłopot z izolacją elektroniki (przy następnym rozbieraniu postaram się temu przyjrzeć.
Strzelam na kulkach 0,3 Blaster Devil/Mad Bull – wrażenia podobne.