Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

makaw

Użytkownik
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by makaw

  1. makaw

    Gunfire.pl

    Witam. Ja ogólnie nie polecam. Nie przez jakiś mały błąd czy też jedną pomyłkę, a całe pasmo niepowodzeń i zachowanie wobec klienta. Cała historia zaczęła się od przedświątecznej promocji którzy na pewno wszyscy znają. Wyprzedaż z magazynów z 23% rabatem. Oczywiście się połasiłem na taką okazję i chyba tutaj był mój błąd. Zamówiłem sobie kałasza cymy, kulki, czerwoną chustę oraz pas nośny. Wszystko pięknie, minął chyba z dzień może dwa, status mojego zamówienia zmienił się na gotowy (paczka kurierska). O dziwo jakieś trzy dni później dzwoni do mnie ktoś z tego sklepu i mówi, że niestety pas nośny nie może zostać do mnie wysłany ponieważ jest przetarty, a takiego mi nie dadzą. Zdziwiłem się lekko, że w gotowej i zapakowanej paczcie znaleźli taki błąd. No cóż trudno przystałem na te warunki i zrezygnowałem z tego pasa. Rozumiem, że była wielka promocja, była masa zamówień, ale na wysyłkę paczki kurierem czekałem ponad dwa tygodnie. Oczywiście zadzwoniłem na ich BOK i zapytałem o co chodzi. Człowiek po drugiej stronie wyjaśnił w miarę szybko tą sprawę. Podobno mieli jakiś błąd systemu i paczka "wisiała" w systemie jako do wysłania, czy coś w ten deseń. Przeprosił i powiedział, że dostanę w ramach rekompensaty dodatkowe kulki. Paczka przyszła do mnie na drugi dzień od telefonu. Otwieram paczkę i przeglądam co dostałem: chusta - jest, zamówione kulki - jest, 3 paczki sampli kulek :icon_rolleyes: - jest, no i wreszcie zamówiony kałasz - nie ten co zamówiłem tylko podstawowy model. Czyli kolejny telefon i kolejne wydane pieniądze. Zadzwoniłem, zostałem poproszony o zeskanowanie dowodu zakupu w celu sprawdzenia kto się paczką zajmował. Wyjaśniłem wszystko i wyraźnie powiedziałem, że próbki kulek nie wystarczą za taki cyrk. Pan przyjął do wiadomości. Na drugi dzień przyszła do mnie paczka z odpowiednim kałaszem, wymieniliśmy się z kurierem paczkami. Oczywiście oprócz właściwego kałasza w paczce nie było nic co mogłoby przychylnie popatrzeć na tą firmę. Odpuściłem sobie, ważne że kałasz jest i działa... Zamieściłem także post z opisem sytuacji i ze zdjęciem kałasza na ich stronie na facebooku. Oczywiście nieprzychylny wpis zniknął :icon_wink: W tym momencie myślałem że moje problemy z tą firmą się skończyły. Otóż nic bardziej mylnego! Od dostania właściwego kałasza może postrzelałem nim łącznie 20-30 minut, ponieważ nie było okazji na jakąś strzelankę przez pogodę i brak czasu grupy. W niedzielę przed świętami miała odbyć się strzelanka więc oczywistą rzeczą w sobotę sprawdzam sprzęt. O dziwo kałasz nie działa. Sprawdziłem co mogłem i nic. Za to nikogo nie winię sprzęt to sprzęt mógł nawalić. Więc ciach serwis i wysyłka po świętach. Wszystko w miarę sprawnie poszło pomimo okresu sylwestrowego itp. Sprzęt wrócił do mnie dwa dni temu lub trzy. Z plusów to to, że działa. Minusy to to, że był karygodnie skręcony. Chwyt pistoletowy się ruszał więc musiałem go sam dokręcić, kolbę także. No ale nie jest to minus który mnie tak uraził. Rzucającym się w oczy minusem jest to, że zaślepka od zmiany trybu ognia rusza się i wypada. Co prawda słyszałem, że ta część może się wyrobić i takie rzeczy mogą się dziać, ale ja jako klient wysyłając sprzęt do profesjonalnego serwisu oczekuję, że sprzęt zostanie naprawiony, a inne działające rzeczy będą nadal działały, a nie zostaną zepsute. Postanowiłem sobie to darować. Jakoś z tym przeżyję. Napisałem tylko wpis pod postem tej że strony na FB, że chyba serwis zachorował wnioskując bo jakości złożenia mojego kałasza. O dziwo budzi mnie dziś telefon od gościa z tejże firmy z zapytaniem o co chodzi z moim karabinem (powiedział że jest z gunfire, ale nie pamiętam czy się przedstawił). Ja trochę zaspany do końca nie wiem o co chodzi, ale mu powiadam co jest nie tak. Nie zdążyłem dokończyć, a ten pan do mnie "żeby pan takich głupot nie wypisywał na facebook'u tylko takie sprawy załatwiał przez telefon". Pan raczej za zadanie miał mnie opieprzyć, niż wyjaśnić całą sprawę ponieważ później szybko się pożegnał i nie dał dojść do słowa oraz wytłumaczyć co jeszcze z nim jest nie tak. Poza tym ile ja mam swoich wydawać pieniędzy na coś co powinno działać od zakupu i na te telefony, żeby wyjaśniać. Także więc, zadzwonił, opieprzył, nie zaproponował jakiejkolwiek poprawy, a ja nie zamierzam kolejny raz tam dzwonić i tracić swoje pieniądze na telefony. Pozdrawiam wszystkich maniaków ASG :icon_wink:
×
×
  • Create New...