Hm... czyli zapałka najwyraźniej tam wpadła no to jak pisał Alanos: Wyjmij zespól lufy, i zobacz czy siedzi w środku zapałka, i postaraj się ją wyjąć (siłą grawitacji, lub np wyciorem, tylko ostrożnie aby nie uszkodzić gumki. Innej opcji nie ma...
Jeżeli to nie pomoże sprawdz czy nie kończą ci się szczotki, lub czy nie masz luźnych wtyczek na silniku podczas strzału lubią się ruszać, iskrzyć i z tąd bierze się czasem ten nieprzyjemny zapach
Jeżeli jej tam nie ma to znaczy że
a) Wypadła
b) Miałeś tłok w tylnej pozycji i wpadła do cylindra - NIE STRZELAJ I NAJLEPIEJ NIE DOTYKAJ JEŻELI NIGDY NIE ROZBIERAŁEŚ GB
Oddaj do serwisanta postaw piwko powiedz jak wygląda sytuacja i cierpliwie czekaj :D
Sprawdz czy przy złączkach dobrze się zaciskają, i czy wtyczka do bateri nie jest poprzypalana lub zagięta jeżeli to wszytsko jest ok leć dalej, czy sprawny jest silnik? czy bateri szlak nie trafił?
Chodzi mu o to że magazynki nie chcą mu podchodzić, sprawdz czy jak całość poskładasz i czy komora ma sprężynkę to czy rusza SIĘ DELIKATNIE W PRZÓD jeżeli sie nie rusza i jest sztywna potrzeba zdjęć żeby określić co gdzie i ile trzeba spiłować
Dziękuje wszystkim Panom za pomoc znalazłem rozwiązanie:
gość który podkładkował GB dał coś dziwnego zamiast dystansu na zębatce tłokowej co nie pozwalało aby dopychacz dochodził do końca ośki co powodowało minimalną szparkę w komorze hop-siup i powietrze uciekało poprzez wlot kulek, zmiana tego też dystansu na taki jak ma być i delikatne podpiłowanie dopychacza załatwiło sprawę zasięg wrócił do normalności
Dzięki za zaangażowanie i poświęcenie czasu :D
fakt za 90zł już kupisz z boyi używkę a agm jest minimalnie inny a dokładnie jak się nie myle ucho w które wchodzi pin z przody jest szersze od boyi i niektórych wersji AGM