Pisze dość późno, bo najpierw chciałem poczytać opinie uczestników. Przede wszystkich wielkie podziękowania dla Siwego i Koszera, oraz wszystkich którzy w jakiś sposób przyczynili się do powstania tej edycji Stalkera. Specjalne podziękowania również dla mutantów, tak się skubane w role wczuły ;)
Oczywiście podziękowania należą się wszystkim tym, którzy wczuli się w klimat - a co za tym idzie - skutecznie go budowali. NPC i organizatorzy mogą jedynie dać warunki i wskazać drogę, klimat budujecie WY. Jeżeli się podobało - to gratulacje należą się właśnie wam.
Panowie i Panie, parę prostych spraw. Impreza larpowa (albo jak ja to nazywam - half-larp) wymaga nieco innego podejścia, niż zwykłe manewry. Wiele osób kompletnie nie miało pojęcia co tam w ogóle robi. Myślę, że następnym razem uda się uniknąć takiej sytuacji...
Co się tyczy Hemidal'a i innych, którzy żywcem porównują naszą imprezę z grą: To nie jest rekonstrukcja gry. Nie - rozmieszczenie lokacji, posterunków i anomalii NIE było i NIE będzie wzorowane na grze. Chodzi o jej założenia, jej klimat, powiedzmy nawet mechanikę. I tyle.
Kolejna edycja pokazała, iż stare sprawdzone ekipy 'dają rade'. Wiedzą jak współpracować i jak czerpać korzyści z zony. Dla młodych drobna rada: albo pytać starsze ekipy o radę (np. jak wyjść z fortu ;) ), albo... npc? Zgłaszaliście się z rzeczami na sprzedaż, albo po misje. Bardzo nieliczni po informacje. Ci którzy przyszli i wyżalili się, przy następnym wyjściu trafiali prosto do centrum zony bez większego wysiłku ;)
Co następnym razem? Na pewno większe przygotowanie ze strony Duty i nie tylko. Jak zwykle, najlepsze pomysły przychodzą 'po'. Co do reszty zmian - to już główni organizatorzy ogłoszą. Chociaż chodziły już plotki w sobotę i niedziele ;).
Tyle z mojej strony, pozdrawiam.
Vergio
Duty Commander
ps: Brytan, Ty wiesz... Menel bardzo długo oskarżał Duty że 'dało dupy', dość późno dowiedział się z czyjej winy zjadły go mutanty ;) Ciekawe kiedy dowie się dlaczego...
Cudna akcja, cudna.