NO ja z magiem do swojej męczyłem się dwa dni temu i co chwilę te sprężyny latały po całym pokoju radośnie, więc wiem co przeżywasz :wink: Jeśli dobrze zrozumiałem to podstawowym problemem jest u ciebie włożenie spowrotem sprężyn? Ja z tym poradziłem sobie w taki sposób, że najpierw ułożyłem same sprężyny w połówce maga w której jest szczelina prowadnicy bolca, polożyłem na nich kartonik wycięty w kształt maga ( zostawiając trochę miejsca u góry na włożenie bolców). W drugim etapie przykleiłem kartonik po obu stronach maga izolacją, dość mocno dociskając nim sprężyny, własnie po to żeby się nie kiełczyły :D i wtedy ściśnąłem je wsuwając pod kartonik (przyklejony izolacją dociskał sprężyny i te się nie wyginały). Jak juz były pod kartonikiem, to włożyłem bolce i też przykleiłem do maga w poprzek, żeby już trzymały sprężyny. W ten sposób sprężyny i bolce były ułożone w jednej połówce i przytrzymywane tylko przez kartonik i poprzyklejane poprzecznie paski izolacji. Następnie przykręciłem drugą połowkę na dwie skrajne śróbki, zostawiając ok milimetra luzu, to znaczy tyle żeby dało się wysunąć kartonik i paski izolacji ale żeby sprężynynie miały już miejsca na wypaczenie i bolce były zblokowane w prowadnicach. Wtedy pozostaje już odkleić izolacje, wysunąć ją z maga razem z kartonikiem i skręcić maga do końca. Mam nadzieję że to ci pomoże, chyba że ktoś zna lepszy pomysł to sam chętnie go poznam :)