Witam,
W mojej głowie jakiś czas temu zrodził się pomysł.
Polega on m.in:
Na zorganizowaniu na prywatnej działce dwóch partyzanckich obozów.
Całe wydarzenie mogłoby trwać załóżmy tydzień.
Osoby które przybędą podzieli się na 2 drużyny z których każda będzie miała własny obóz. jedynym ograniczeniem co do uczestnictwa byłoby posiadanie umundurowania ( niekoniecznie pełnego) i broni z okresu II Wojny Światowej.
Oczywiście za dach nad głową posłużyłyby szałasy bądź namioty (jakiegoś sensownego koloru)
Bitwy toczone podczas tego ''wyjazdu'' będą szykowane spontanicznie kiedy tylko którąkolwiek ze stron najdzie ochota na zaatakowanie drugiej.
Wyposażenie każdego ''partyzanta'' ograniczałoby się do łopatki, namiotu, śpiwora, konserw lub innego jedzenia turystycznego, broni oczywiście zapasu amunicji, jakiejś ochrony oczu ( okulary, maska p_gaz) etc.
każdy obóz miałby swojego dowódcę. miło by było gdyby zachowało się wojskową dyscyplinę
Można by było zrobić coś w stylu żandarmerii dla utrzymania porządku
Pytanie brzmi ilu z Was forumowiczów pisałoby się na coś takiego?