daro
Użytkownik-
Posts
587 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daro
-
:ok: Ja tam nic nie wiem ;-) ale jakis czas temu widziałem go w Galerii Kraków. 8-) Wystepował w roli sprzedawcy tel. kom. Gdyby go ktos szukał ;-) 8-) :-P Dobrze że tak sie skończyło Nie powiem,dziwnym okazał się byc po lepszym poznaniu Moze nie zazyłym ale wystarczyło Megaloman,gawędziarz,fantasta(z tego co czytam,mozna mu jeszcze parę cech przypisać :mrgreen: ) Tyle przymiotów w jednym człowieku :roll: Subiektywna opinia(jedyna słuszna w tym przypadku :mrgreen: ;-) ) Pisz dalej Muchomorku co słychac na froncie walki z oszustwem i cwaniactwem 8-)
-
Jasne że fajnie choć ktoś nitował mnie przez 5min ;-) seriami po głowie,ramionach i czerwonej szmacie 8-) . Myslałem ze głosno krzycze ale wtedy moje wielokrotne dostałem musiało brzmieć strasznie słabo :-P Ale co tam. Mnie sie podobało i w sumie smiałem sie z tego Bywa. Ekscytacja,zeby nie rzec podniecenie,plus odgłos silnika przy uchu robi swoje. Zlot super Ludzie super,super,super Jak zwykle byłem zachwycony A do tego że jeszcze spiłem Capp'a który próbował(podkreslam próbował) tańczyć....no cóż chcieć więcej
-
To pewne :strach: 8-) Ale ja nie chcę jak w zeszłym roku 8-)
-
Szkoda. Z kim wypiję martini z metalowego kubka...o ile dobrze pamietam 8-)
-
Nie pamiętam. Ja nigdy się nie luzuję ;-) ;-) :-P
-
Kuba,jakie to lektury ostatnio czytasz?? Bo tych odniesień to Azji itp. jest strasznie dużo. Tak ni przypiął ni przyłatał :roll: 8-) Zlot był S U P E R Osobiście niczego mi nie brakowało. Co się będę przypieprzał do dupereli. Miałem pogodę,poligon,kumpli obok siebie,resztę wspaniałego zlotowego Towarzystwa. Cóż więcej chcieć? Za rok jak zaprosicie,z wielką chęcią przyjadę. Dzięki za świetny weekend
-
Kurcze,szkoda że mnie nie było :(
-
He,he,he,he dobre :lol: Sorry,ze tak poza tematem ale sie ubawiłem Pozdrawiam D.
-
Ale pacan,jeszcze mordą do obiektywu świeci :D Że też ich nikt pod tym bankiem nie odstrzelił :twisted: Ręce opadaja. Niech no sie ktoś nim zainteresuje a przez niego dotrze do nas. I będziemy latać z czerwonymi lufami albo co gorsza całkiem nam tego zabronią jako potencjalnie kryminogennemu środowisku. Wydać ich w ręce sprawiedliwości :) Niechaj nagie świecą kości. D.
-
A mnie się wszystko podobało :D Moze i teren był duży,może i było parę niezapowiedzianych zwrotów akcji ale moim zdaniem o to chyba chodziło. Jak to na "wojnie",wszystkiego nie przewidzisz. Zauwazmy ,że taki sposób rozegrania zlotowego strzelania był pionierski i jak na taki moim zdaniem,wszystko było ok. Nie dzielmy włosa na czworo. Należy szukac pozytywów a z niedociągnieć(o ile takie były)wyciągnąc wnioski. Zreszta jest to uwaga do organizatorów następnego ZMASG. Jak sądzę :) Pozdrawiam D p.s czas zmienić avatar :|
-
Racja Reg,Ty mój najserdeczniejszyprzyjacieluzpoligonu :D :D
-
Sam masz Reg "PTASKA" :wink: :D Pewnie się zjawimy. D
-
No to juz wiem kto to. Pogadaliśmy na czacie i wyjaśnilismy pare spraw. Jest ok. Musiałem to napisać,gwoli podsumowania mojego poprzedniego postu. Pozdrawiam. D p.s Nie jadę :)
-
Reg,naprawdę nie można nic skomentować? Samo suche:JADĘ/NIE JADĘ? Nawet cytatu Ocieski? :evil: Aż mną zatrzęsło :evil: Kto to w ogóle jest? Aha,sorry nie doczytałem,toż to rzecznik. Szkoda. A,zapomniałbym:nie przyjdę. Pozdrawiam D.
-
Cześć No to szkoda,Blob że wysiada(poczucie humoru) Warto je mieć cały czas.Tak jest przyjemniej. A nawiązując do tematu wieku w asg to interesuje mnie to co piszesz w ostatnim zdaniu.Czyżbym dobrze zrozumiał że military.pl pisze coś o dopuszczalnych granicach wiekowych? Z całym szacunkiem ale jak chodzi o zloty,nie mówiąc już o poszczególnych grupach gdzie jest to wewnętrzna sprawa,to co oni maja do gadania? Takie mam wątpliwości,o ile zaznaczam,dobrze zrozumiałem to co piszesz. Darek
-
Witam Blob,na litość więcej luzu.Albo nie przeczytałeś całego mojego tekstu,albo nie załapałes o co mi chodzi,albo tak Cie sprawa wieku interesuje że bierzesz to nazbyt poważnie lub po prostu nie masz poczucia humoru :wink: Mój post dotyczył tylko i wyłacznie "siostry Majkela" :D za co na wstepie przeprosiłem iż nie piszę na temat.Ta uwaga na końcu mimo że przychylam się do opcji 18 była też tylko takim małym żartem a dyskutowac mozemy,a jakże. Dopóki nie powstanie "Kapituła" :wink: To wyżej to też żart.Uprzedzam komentarze :) Pozdrawiam Daro
-
Cześć Ja przepraszam że trochę nie na temat ale mam sprawę do Majkela. Majkel,powiedz mi że pani na zdjęciu to Twoja siostra :D Jeżeli tak jest to sądze iż nadszedł czas abyśmy się Majkelu bardziej zaprzyjaznili.Strzelamy juz w jednej druzynie ale co powiesz na wspólny niedzielny obiad u Ciebie w domu :) ? Oczywiście w przypadku jeżeli to Twoja siostra i wciąz mieszka z rodzicami.W innym przypadku niech zostanie tak jak jest :D Aha,oczywiscie że od 18-stu lat i ani dnia mniej.To o granicy wieku żeby nie było tak całkowicie nie na temat :wink: Darek p.s Majkel,nie zawiedz mnie :)
-
Witam! Ciężko mi się wypowiedzieć w tej kwestii. Z jednej strony jak to zauważył Frugo na przykładzie swojej hippiki rodzice co innego deklaruja przed kontuzja a co innego po wypadku.Tylko czy ta pełnoletnośc tak do końca gwarantuje że nikt nas po sądach ciągał nie będzie.Przecież nawet taki świeżo upieczony pełnoprawny obywatel pod wpływem rodziców z którymi pewnie mieszka może wystąpic na drogę sądową z własnego powództwa,czy jak to sie tam zwie.Takiej możliwości wykluczyć nie można,chociaż nie od rzeczy jest jednak wciąż rządać od "młodych" pisemnej zgody od rodziców. Mnie osobiscie przeszkadza bardziej co innego.Podejście do ASG jako takiego co objawia się zachowaniem na strzelaniu.Wspomniec należy o ściąganiu okularów,strzelaniu w czasie przerw do siebie między innymi odpoczywajacymi,itd.Nie będe tu pisał i o tym że wypadałoby jakos stosownie sie ubrać na owa okazje a nie latać w kolorowych łaszkach,psujących cały klimat,bo w sumie raz,że nie każdego moze stać na wywalenie pieniędzy na mundur a dwa,też nie wiadomo czy ten ktoś w tym zasmakuje.Pewnie to są szczególy i nie o to chodziło inicjatorom dyskusji ale chciałem się wyartykułować :D Roma locuta causa finita. Chociaż,nie,jeszcze coś powiem :D Myslę że racje ma Wit pisząc że niektórym ze względu na staż jak i zasługi warto by udzielić dyspensy.Jest i u nas przecież paru takich,nie wiem dokładnie w jakim wieku ale z pewnoscia dość młodych na tyle że ta dyskusja ich obchodzi,którzy jak najbardziej zasługuja na zaszczyt wspólnego strzelania z nami :wink: i szkoda byłoby ich wykluczać choćby czasowo. Konkludując nie mam zdania w tej materii :D I tak zadecyduje Reg :D :wink: Co za facet! :D Pozdrawiam D.
-
Witam! Mam dość.Dalem mu osiem miesiecy ale nie widzac żadnej poprawy w jego zachowaniu swierdzilem że o wszystkim opowiem.Niech sie wstydzi! Zaczyna sie ciekawie ale niestety nie chodzi tu o żadnego z moich znajomych a tylko o R.I.S-a wlasnie. W czym problem?Chodzi mi o hop-up.Od samego poczatku mam z nim kłopoty.Rozregulowywuje się na potęgę.Nie jest to niestety kwestia którą można załatwić ustawiając go powiedzmy raz czy dwa razy w ciągu dnia.To jeszcze byłoby do przyjecia ale w moim przypadku po ustawieniu go we własciwym położeniu tzn. takim który daje optymalną odległość i celność,widac wyraznie jak za kazdym strzałem zasięg dramatycznie maleje aż po kilku-kilkunastu strzałach kulka spada mi pod nogi.No może troche przesadziłem ale tak czy inaczej nie są to odległości porównywalne z żadnym innym AEG-iem co mocno mnie frustruje.Był czas że w trakcie dwóch,trzech strzelań ni stąd ni zowąd wziął i opamiętał się i zaczął strzelac tak jak trzeba ale dlaczego dopiero po 4 mies i dlaczego potem znowu się obraził i powrócił do zwykłej mizerii nie mam pojecia.Przyznam że nie zerowałem go po strzelaniach ale w rozmowach z wielu użytkownikami AEG-ów dowiedziałem się że wiekszość też tak nie czyni,więc nie tu chyba tkwi problem. Rozebrałem go wczoraj(bez przesady) i choc tym razem poszło mi lepiej niż ostatnio kiedy to na stole po złożeniu zostało mi dużo części z którymi nie wiedziałem co zrobić i chcąc pokryć zmieszanie opieprzyłem córke że mi jakieś swoje badziewie znosi kiedy ja tu mam ważna robotę gdzie łatwo sie pomylić.... o czym to ja mówiłem? Aha,no rozłozyłem go i co stwierdziełem?Na pokrętełku które nominalnie służy do ustawiania hop-up mam napisane tylko hop.Czy to aby wystarcza?Może gdyby było napisane up strzelałby lepiej? :wink: W każdym razie napisane jest tylko hop.Oczywiście kiedy nim manipuluje podczas ustawiania zauważam róznicę w locie kulki w zależności czy kręcę w górę czy dół. Odniosłem tez wrażenie że to ustrojstwo ma tylko wpływ na położenie lufy w płaszczyznie góra-dól w lufie zewnętrznej. Oczywiście broń jak i lufa jest czysta wiec raczej nie ma mowy aby jakieś paprochy wypaczały tor lotu kulki juz w lufie. Bardzo proszę o sugestie dotyczące zarówno naprawy we własnym zakresie jak i części które muszę dokupić jeżeli okazałoby się że moje problemy są własciwe dla wszystkich R.I.S-ów i wynikają z błędów konstrukcyjnych. Z góry dziekuje Daro
-
Witam. Pomysł Kreta uważam za bardzo dobry,więc nie zwlekając dorzucę swoje trzy grosze w postaci scenariusza który już parokrotnie zrealizowaliśmy u nas. EWAKUACJA PILOTÓW 1.Liczba graczy:zależna od wielkości terenu U nas wygląda to tak: a.minimum 2 pilotów b.zespół ratowników:3-4 ludzi c.grupa miejscowego garnizonu:od 8 osób wzwyż d.czas rozgrywki:minimum 30min 2.Ograniczenia dotyczące broni:brak 3.Grupa ratowników ma odszukać pilotów(uzbrojonych) i w określonym czasie odtransportować na jedno z wyznaczonych lądowisk.Tam na odsłoniętym terenie(aby umożliwić lądowanie śmigłowca)czeka przez ok. 30sek.Jeżeli wytrwają i spełnią założenia niezbędne do zwycięstwa,wygrywają.Przeciwnik stara się im w tym przeszkodzić i odniesie zwycięstwo w przypadku gdy obydwaj piloci "zginą" lub uniemożliwi grupie odlot z lądowiska poprzez obsadzenie tegoż lub zlikwidowanie wszystkich ratowników.Piloci nie znają miejsca ewakuacji przez co są uzależnieni są od grupy ratunkowej.Należy wcześniej ustalić 2 lub 3 miejsca możliwej ewakuacji i poinformować o nich grupę przeciwnika.Przeciwnik może obsadzić wszystkie miejsca,niektóre z nich lub przeczesywać teren w poszukiwaniu pilotów lub ratowników.Taktyka dowolna byle była skuteczna.Każda z grup biorących udział w rozgrywce zaczyna akcję z innego miejsca "poligonu".Ani ratownicy ani przeciwnik nie znają miejsca zakamuflowania się pilotów.Oni z kolei mogą czekać w ukryciu do czasu odnalezienia przez ratowników bądz zaryzykować spotkanie przeciwnika będącego w dużej przewadze i samemu wyruszyć naprzeciw grupy ewakuacyjnej.Można scenariusz uatrakcyjnić poprzez założenie że jeden z pilotów jest ranny(można usztywnić nogę w kolanie bandażem,żeby nie zapomniał że ma kuleć :wink: )lub dodanie pilotom jakiejś cennej ciężkiej przesyłki(plecak)którą mają taszczyć ze sobą ,klnąc na czym świat stoi pomysłodawcę scenariusza :D 4.Historia: Krótka bo już mnie palce bolą :D . Samolot(śmigłowiec) został zestrzelony nad wrogim terytorium.Z całej załogi uratowało się jedynie dwóch(wg.uznania) pilotów.Jeden z nich jest ranny.Mają zniszczone radio i centrum dowodzenia zna jedynie miejsce katastrofy(to można też wcześnie wspólnie ustalić).Piloci oprócz tego że sami są wartościowi,posiadają ważne dokumenty które żadnym sposobem nie mogą wpaść w ręce przeciwnika.Niezwłocznie zostaję wysłana grupa ratunkowa w celu odnalezienia pilotów i ładunku.Nie mają zbyt wiele czasu bo przeciwnik też widział miejsce katastrofy i już wysłał swój oddział w celu sprawdzenia czy ktoś lub coś ocalało.Teren jest ograniczony i ratownicy muszą wykazać się zręcznością aby uniknąć spotkania z "wrogiem" i odszukać pilotów.Sytuacja jest o tyle utrudniona że w pobliżu są tylko dwa lub trzy miejsca gdzie może wylądować śmigłowiec ewakuacyjny a przeciwnik nie jest głupi i też je zna.Kto szybszy ten lepszy.Ratownicy otrzymali wyrazne rozkazy aby nie wdawać się niepotrzebnie w walkę.Priorytetem jest ewakuacja ludzi i cennego ładunku. Miało być krótko :D Być może napisałem to nieco chaotycznie za co przepraszam.Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości chętnie odpowiem,choć nie sądze aby to było potrzebne.Każdy może z tego scenariusza uszczknąć to co mu się podoba,resztę zmieniając. Darek
-
Szalom Nie ma za co przepraszać Reg:) Faktycznie Twoja MP5 bije jak szatan. W porównaniu z moim RIS-em ma o wiele lepszą celność.Co do odległości to być może po mocnym podkręceniu hop-up udałoby się wygrać(lub zremisować) zawody z Tobą,ale kosztem precyzji.Co do trwałości wykonania to czas pokaże,ale nie sugerowałbym się jednym pechowym przypadkiem Ghost-r`a. Póki co,ważne że Ci się podoba i trzeba na "Was" uważać:) Gdyby nie to że jestem hyży(ha,ha,dobre) nie uniknąłbym trafienia z kilometra.No może trochę przesadziłem ale niewiele:) To co napisałem powyżej nie oznacza oczywiście że żałuję kupna RIS-a. O nie! Mimo,z reką na sercu,gorszych osiągów wciąz pozostaje bronią która najbardziej mi się podoba a to przecież najważniejsze. Darek