Witam
Niedawno zakupiłem RK05 , ale mam z nią pewien problem.
Normalnie dzień przed akcją ładuję baterie ,jakieś 5h
podłączam ją do repliki ,idę na strzelankę ,wystrzeliwuję ,może
z 30 kulek i ... KONIEC.Naciskam na spust a kulki nie lecą .
Na początku pomyślałem ,że batka po prostu padła.
Po tygodniu jest kolejna strzelanka , owinąłem ją
taśmą izolacyjną i znowu to samo.Teraz pomyślałem ,że może
batka jest jakaś felerna , podłączam batke kolegi do mojej
repliki i to samo NIC.U kolegi jego batka normalnie działa.
Będąc potem w domu odkręciłem rączkę ,podpiąłem batke i zacząłem znów strzelać,
ale tylko batka się grzała i to miejsce gdzie jest zakryte rączką.
Wydaję mi się ,że jakby batka nie mogła naciągnąć sprężyny,
ale to chyba nie to jak , w końcu te 30 kulek wystrzeliwuje.
Nie wiem co robić ? Macie może jakieś pomysły o co chodzi?
Dzięki za wszystkie rady
Pozdrawiam Saganus ;)