Już wyjaśniam. Chodzi tu głównie o strzelnicę, którą zauważyłem podczas Operacji Południe w BB. Pokazy na razie odpadają. O samej strzelnicy Pomysł był taki żeby za niewielką opłatą (tak by kasa wróciła się w jakimś stopniu) można było wystrzelić powiedzmy jeden magazynek do tarcz. Chodzi głównie o to by pokazać dzieciakom że lepsze od wydawania kasy na gry komputerowe jest zabawa na żywo (wyciągnąć ich od kompoń uterów/TV i dać trochę ruchu). Chciałbym też pokazać ogólnie ludziom że (jak to fajne ujął Dread) " replika to nie mordercza broń, a jednocześnie nie jest to zabawka porównywalna z pistoletem na wodę."
I jeszcze jedno. Nie jestem dzieciakiem mającym 14lat i chcącym zaimponować środowisku, pokazać jaki jest fajny. Mam już ostatnie -naście i trochę rozumu w głowie ;) Nie ma co się spinać, zadałem tylko pytanie jak to wygląda od strony prawnej i oczekiwałem w miare prostej odpowiedzi ;) Możliwe że troche źle sformułowałem pytanie..