Witam.
Replikę kupiłam używaną z komisu wmasg(według sprzedawcy gb nie otwierany, z plombami, replika ma mały przebieg oraz wymieniona gumka hop-up) i przez 2 miesiące był spokój. Jest to to moja pierwsza.
Problem pierwszy raz wystąpił na strzelance 3 tygodnie temu, w zeszłym tygodniu nie jechałam, w tym tygodniu powtórzył się on ponownie dzisiaj, wczoraj chyba cały dzień był spokój, a mianowicie:
Replika strzelała normalnie, chwilkę później przestała w ogóle reagować, nic się nie działo, nic nie było słychać. Przełożyłam działającą baterię od znajomego i nadal nic, a u niego działa. Po kilkunastu może minutach sprawdziłam i replika "ożyła" oraz normalnie strzelała. Wczoraj cały dzień było ok, a dzisiaj problem wystąpił ponownie(cisza, nie reagowała, a po kilkunastu minutach ożyła).
Znajomy zerknął, bezpiecznik ok, baterii wina myślę, ze tez nie, bo mam 2(obie zwykłe stockowe niestety) , oraz próbowałam na tej znajomego(nie stockowa) która normalnie działała i też nie reagowała replika. Dodatkowo dzisiaj zauważyłam, że w luce, za gniazdem na magazynek lata sobie kulka(mogę zdjęcie zamieścić jak nie wiecie o co mi chodzi :icon_smile:), utknęła tam, wylecieć nie może, ale myślę że nigdzie dalej do środka repliki też się dostać nie może, z tego powodu sądzę, że może coś, jakiś śmieć/kulka dostało się do środka i to powoduje czasowe problemy, ew. problem dotyczy czegoś z wnętrza.
Poszukam może kogoś kto się zna na tyle, żeby mógł ją rozłożyć, przeczyścić i zobaczyć jak wygląda w środku, czy czegoś nie ma, bo jeśli to coś poważnego to może nie opłacać mi się jej naprawiać bo być może będę ją wymieniać na coś lepszego pod koniec roku.
Macie jakieś pomysły, mieliście kiedyś podobnie?