Ja w mojej po około 500 kulkach miałem awarię. Jeżeli ktoś rozbierał strzelbę to się pewnie orientuje. Są tam 3 dźwignie i u mnie złamała się ta środkowa, w miejscu w którym przechodzi bolec. Przez tydzień próbowałem kleić to rożnymi klejami, ale bezskutecznie, po pierwszym strzale znowu pękało. W końcu skleiłem to nalewając dużą warstwę "kropelki", czyli mam to pogrubione po 2mm. Niestety z powodu że kleiłem to już kilka razy, złamane elementy nie pasowały już do siebie idealnie i mam lekko inny kąt tej dźwigni. Teraz strzelba jakby oporniej się przeładowywała, a prowadnica po powrocie klika :D. Ale i tak się nie blokuje i dalej można przypadkowo wprowadzić drugą kulkę do komory hop-up.