Witam , zacznę od tego że jest to używana m4 g&p , jestem drugim właścicielem.
Replika była w bdb stanie , przeszła jakiś miesiąc temu przegląd u Poldka, tydzień potem wsadziłem do niej m120 z m100 i myślałem że poszedł tłok, lecz nie , poszła mi zębatka silnika.
Wymieniłem tłok i tak , na shs z met. zębami i zębatke silnika shs.
Kiedy wczoraj z kumplem ją składaliśmy wyszło że połamała się też płytka selektora , wsadziliśym od jg III gen. ale trzeba było ją przerobić bo mam 8mm łożyska i nie chciała wejść. Teraz kiedy płytka już pasuje, z nikąd nagle zniknęły z kostki stykowej te blaszki... To wzieliśmy blaszki od kostki stykowej od JG , teraz wszystko powinno być dobrze , ale po złożeniu całośći , przełączyliśmy na semi i replika sama zaczęła strzelać na auto.
Więc od nowa wszystko , i teraz wszystko ładnie się składało , ale po złożeniu karabin nie reagował wogóle na nic , ani na auto ani na semi. Dodam że to może być efekt majsterkowania przy tej kostce tj. odginanie tych blaszek.
Zaraz zaczynamy po raz kolejny rozkrecanie jej , moja prośba jest taka żeby ktoś mi powiedział czy jest sens przy tym dłubać , co się mogło stać i czy nie zamówićkostki i płytki poprostu nowej i to pomoże i będzie git.
Pozdrawiam
Teraz wszystko złożone i auto działa normalnie , semi , praktyczne zero reakcji , lekko tłok chodzi i silnik ale prawie wogóle , trochę się porusza.