Witam,
Wymieniałem ostatnio wtyczke w moim Aresie G36K. Musiałem go rozebrać ze względu na to że kable były zbyt krótkie i nie dało się przylutować w żaden sposób wtyczki. Po lutowaniu poskładałem go do kupy. Działał. Na strzelance też działał, ale po krótkim czasie kulki (Blastery 0.25 które wziąłem na próbe, wcześniej używałem Madbuli o tej samej wadze) przesawały wylatywać z lufy, a wypadały po dwie gdy przechyliło się replikę w dół. Problem z kulkami mijał po kilku pierwszych sztukach z low-capa. Potem silnik przestał w ogóle się obracać - tzn słychać reakcję na spust, słychac że chce obrócić, ale tego nie robi. Po chwili przerwy zaczął z nowu działać normalnie, ale na krótko, bo z nowu przestał działać i tak replika stoi od wczoraj i nie działa. tak jak napisałem, słychać reakcję na spust, słychac że chce obrócić, ale tego nie robi. Batka naładowana :icon_wink: (modelarskie lipo), a jest to dźwięk podobny do tego wydawanego przez silnik kiedy jest ona na wyczerpaniu.
Jeśli ktoś jest w stanie wspomóc mnie, prosze o to.