No i kupiłem sobie tegoż AGM. Pierwsza replika. Jakoś trzeba zacząć w to ASG grać. No i mam kilka refleksji na temat tego cudu chińskich rączek.
Zacznę od ogólnego wrażenia. Jest dobre, plastik nie wygląda nawet tak źle. Brak oznaczeń trochę razi, ale mnie nie przeszkadza. Kolba się "telepie", ale kilka kawałków taśmy powinno to załatwić. Naciąg też lat w prawo i lewo co jest niemiłe.
Osiągi są zadowalające. Trzy warstwy kartonu falistego przebija, na 20 metrów niesie celnie (kulki stockowe, nieprzebrane, deszcz).
Magazynki są dobre, trzymają się w replice, nie wypadają, nie zacinają (wystrzelałem około 200 kulek), ale wyjąć z gniazda jedną ręką jest trochę problem. Dla mnie 3 magi w stocku to mało. Wystrzela się je w mnie niż minute przy szybkim strzelaniu.
Najbardziej w tym springu przerażają mnie śruby mocujące kolbę z resztą. Toż to strach wykręcać. Główki kruszą się okropnie i mam wrażenie, że w każdej chwili mogą się zerwać. Jak znajdę wolną chwilę to zmienię śrubki na lepsze.
Bardzo mnie uszczęśliwia szybkoładowarka, może jest syfiasta i woła o taśmę żeby się nie rozpaść, ale takie to praktyczne, że podnosi u mnie ocenę ogólną o pół stopnia. Ta replika to tak 5/6 w swojej kategorii cenowej. Pozdrawiam.