Ja chciałem nawiązać do posta przez Padrego napisanego troche wcześniej.
Mianowicie uważam, że zdrowy rosądek powinien mieć znaczącą rolę przy podejmowaniu decyzji oddania strazłu, napomknołem o tym gdyż podczas jednego ze spotkań, które odbywało się w budyku zostrał oddany w mnie strzał z MP5 z odległości 20/30 cm jedna kulka trafiła ,mnie w czubek nosa 2 utkwiła w śluzufce :-) bylo całkiem wesoło jak ją puźniej wysmarkałem
A krwi było tyle co na polu prawdziwej bitwy"yeah cool" :-)
Nie mam złe koledze, który mnie to uczynił starcie trwało, było wesoło nic poważnego się nie stało oprócz chwili strachu, ale miał czas na podjecie decyzji (rozsądnej) ...
Dziękuje, przepraszam