Dzięki Ci bardzo :).
I jeszcze cię pomęczę jednym pytankiem: którego z nich da się bardziej wytłumić [wydaję mi się, że logicznym w tym przypadku jest, że kultura pracy = cichość (jest takie słowo??? :D) strzału, ale chcę się upewnić, bo lubię działać po cichu, od tyłu :), a skradać się godzinę na tyły wroga żeby potem oberwać, to żadna przyjemność - i tu z pomocą nadchodzi cichy sprzęt]?