Stary Sierzant
Użytkownik-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Stary Sierzant's Achievements
-
Są tez tacy którzy się wypalili i mają dosć strzelania do innych . Ale po jakimś czasie wilcza natura zwycięza i chce sie pobiegać po lesie i postrzelać. Tylko już nie chce sie dotykac niczego co zabija. Więc zostają tylko zabawki - czyli ASG. Tyle.
-
Mamy w lesie stałą bazę - chyba nie sprawdziłeś co pisałem i czym się zajmuję :( Popatrz na moją stronkę to zakumasz. A to co napisałem działo się naprawdę. Tyle
-
A może tak pogadamy na ten temat w lesie ???? I to w dodatku w czasie rykowiska jeleni ??? Wlazłem kiedyś na polanę gdzie byki walczyły ze sobą . Jak mnie wyczuły , to miałem ciepło.Spieprzałem , aż gwizdało , a do strachliwych nie należę.:) Wniosek prosty - bądźmy uważni , to nic się stać nie powinno. i tyle.
-
Nastepne dzieci narobiły dymu !! http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AI.../-1/aktualnosci
-
To wolny kraj i mogę mieć wlasne poglądy i nic Tobie Arturze Currie do tego. A co do szumu medialnego - to nie czytasz ze zrozumieniem - jak doczytasz , to może zrozumiesz dlaczego ten szum mial akurat taki ksztalt , a nie inny. PS.I nie lubię jak niewiadomo kto mowi do mnie "sierżancino" - grzeczniej troszkę !!!
-
Zgadzam się z Tobą , często mam ochotę na różne rzeczy - np.żeby ratowniczki ze "Słonecznego Patrolu " zrobiły mi sztuczne oddychanie :mrgreen: :mrgreen: Ale jakoś mam problem z podtopieniem się na Hawajach.
-
A mnie to wisi i powiewa - śmieszne i tyle. Bo jak widzę na niektórych plakatach gęby nieskażone intelektem , to sam mam ochotę do nich strzelać. Ale nikt nie robi jeszcze kulek z g...a :wink: :wink: :wink:
-
I tu sie z tobą nie zgadzam - cyklicznie prowadzę szkolenia mojej formacji na terenie Stobrawskiego Parku Krajobrazowego - spanie w lesie itp itd - typowy survival militarny . Tylko dzięki temu , ze obozowisko jest prawidłowo zabezpieczone nie mieliśmy jeszcze totalnego najazdu zwierzyny. A muszę dodać , że jest tu zwierzyny od cholery i trochę. Podchodzenie dzików pod mój dom na odległość 15-20 metrów i sarny biegające po podwórku to normalka. Pomijając fakt , iż człowiek zwierzetom dzikim po prostu śmierdzi , trzeba wziąć pod uwagę w jakim celu zwierzaki do obozu mogą podejść. Zwykle są zwabione zapachem jedzenia. Dlatego też , trzeba bezwzględnie zamykać szczelnie zapasy prowiantu , a resztki jedzenia ( o ile cokolwiek zostaje) należy głęboko zakopać lub zutylizowac w ognisku. Dalej - trzeba sie trochę postarać i zbudować odpowiednie schronienie na noc - my mamy tzw.zeribę - dość wysoki płot - ściana o wysokosci minimum 160-180 cm o grubości ok 80-100 cm. Wykorzystaliśmy gałęzie pozostałe z wycinki lasu. Budowla ma kształt okręgu , a wejście na noc jest zamykane ruchomym przęsłem. Co do agresywności zwierząt - we wrześniu w czasie nocnegoo szkolenia prawie weszlismy na polanę , gdzie jelenie miały rykowisko - dobrze,że nie wpakowalismy sie na środek , bo na 100% zostalibyśmy potraktowani jako intruzi , a byki w czasie amoku bitewnego nie zwracają zbytnio uwagi na to kogo atakują. Dziki natomiast ,zwłaszcza teraz mogą nawet zaatakować dużą grupę ludzi - i nie jest ważne czy będzie to locha z młodymi , czy odyniec samotnik. Wtedy najlepiej zwiewać na najbliższe drzewo - byle szybko. Tak więc jeśli się w miare dobrze przygotujemy , to żaden zwierzak nam nie bedzie zagrażał. PS. Słoni,lwów , pterodaktyli i mastodontów tutaj nie ma , więc RGPPanc nie jest niezbędnym elementem wyposażenia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
Witam. Właśnie jestem w trakcie formalizowania Stowarzyszenia . Mam radcę prawnego , członkami stowarzyszenia są BAAAAARDZO poważni ludzie na BAAAARDZO poważnych stanowiskach i do tego są BAAARDZO poważnymi przedsiebiorcami. Jak zakończymy sprawy w Sądzie Rejestrowym , to nawet codzienne emitowanie takich kretyńskich reportaży niewiele mi zaszkodzi. Olewam opinię przygłupów , którzy nie wiedzą co to Airsoft. Robię swoje , ale ja to robię z głową , zgodnie z obowiazujacymi przepisami. I co najlepsze staram sie robic to jak najbardziej oficjalnie. W mojej okolicy nawet moherowe berety wiedzą na czym polegają strzelanki. Niedawno nawet jedna babcia moim ludziom w trakcie szkolenia chciała dac herbaty mówiąc - Wasz dowódca nieźle Was gania po tym lesie. I tak trzeba działac , a nie chowac się po jakichś dziurach , unikajac mediów i robiąc z siebie nie wiadomo kogo. Tylko jawnośc naszych działań spowoduje , że nie bedziemy postrzegani jako zagrożenie. Czego ludzie sie boją ??? Tego czego nie znają - zwykła zasada socjotechniki - tylko trzeba wiedziec jak ją wykorzystac. Pozdrawiam i robię dalej swoje mając w d.... oszołomów i skretyniałych dziennikarzy. PS. Mówiąc : "jawnośc" - miałem na myśli propagowanie idei naszych poczynań , a nie robienie strzelanek w centrum miasta. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
[ARCH] Terroryści w hucie - dzisiejszy "Dziennik" :)
Stary Sierzant replied to Michu's topic in Airsoft w mediach
Poszukaj i poczytaj :http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061009/REPORTAZ/61008009 I pouczanie starszych nie świadczy o doswiadczeniu -
[ARCH] Terroryści w hucie - dzisiejszy "Dziennik" :)
Stary Sierzant replied to Michu's topic in Airsoft w mediach
Sprawa wyjasniona : http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AI...REGION/61018004 -
Ale najważniejsza jest przecież treśc artykułu. Co miał napisac ? " Maniacy Airsoftu "?? Nikt nawet by nie spojrzał na artykul. Ważne jest to , że są pozytywne opinie wsród czytelników - moi znajomi byli zaskoczeni na czym to tak naprawdę polega. Sąsiedzi - a mieszkam w śląskiej wioseczce - są już przyzwyczajeni do tego , że w okolicy pętają sie dziwnie ubrani osobnicy z bronią. I co najlepsze popierają to. Ponadto starałem się przekazac to co najważniejsze - że dzieci stanowią margines maniaków AS. A tak jest to niestety powszechnie postrzegane. Teraz mam nadzieję ,już trochę inaczej ludzie będą na nas patrzec. Raczej jak na nieszkodliwych maniaków ( chyba właściwe słowo) , niż na niebezpiecznych oszołomów z bronią. Tyle.....
-
Małe wyjaśnienie - nie miałem żadnego wpływu na drugą częśc artykułu.Autoryzowałem jedynie częśc dotyczącą moich wypowiedzi. A to co było na koncu - sorry - to już nie moja sprawka. Widac teraz wyraźnie różnicę w podejściu do airsoftu. Zatem jesli to możliwe wskaż w którym miejscu jest on naciągany i naiwny. A co do współpracy - to czas jakiś temu proponowałem Ci współpracę - ale skończyło się dośc nieprzyjemnie. Następnym razem Ty będziesz reprezentował środowisko i zobaczymy co ciekawego powiesz. Tyle.
-
Dzięki Yarpen !! Ten "sierżant" - to ja . Głównym powodem mojego kontaktu z dziennikarzem było zdarzenie w hucie "Andzej" w Zawadzkiem, gdzie 2 kretynów w kominiarkach i replikami biegało po zakładzie. A przy okazji wraz z kolegami z KBDCH postanowiliśmy właściwie i bez szpanowania rozpropagowac Airsoft. Mam nadzieję,że cel osiagnąłem. Tyle.
-
"Broniąc się w domu, nie poniesiemy kary"
Stary Sierzant replied to sadowski25's topic in Broń palna
Taki tekst to chyba panienka z peepshow może tylko powiedziec :wink: :wink: :wink: PS.Sorry za spam , ale mogłem się powstrzymac.