pistole35
Użytkownik-
Posts
14 -
Joined
-
Last visited
pistole35's Achievements
-
WE - to coś pośredniego między KWA i SRC. Wprowadzili jakiś durny bezpiecznik sterczący nad krawędzią lewej okładki chwytu. Najbardziej razi fakt takiego przesunięcia osi kurka, że po jego napięciu rażąco wychodzi do tyłu. Z zamiennością nieistotnych części też jest problem. Oryginalne generalnie nie wchodzą. Bicia w stylu krzywych wojennych co dodaje realizmu. Magazynek ma uszko. Krawędź górna spustu wymaga zaokrąglenia. Odrzut zamka w blow-backu najlepszy pośród wszystkich dostępnych (widać po umiejscowieniu wycięcia na zaczep zamka, im bardziej do przodu tym silniejszy blow-back). Jak widać, żadna firma nie zrobiła ideału. KWA gdyby nie cena i kształt czcionki bić była by najlepsza. Drugie miejsce (gdyby nie ten sterczący do tyłu kurek i nadprogramowy bezpiecznik) zajmuje WE. A trzecie miejsce, za słabszy blow-back-SRC. Jeśli chodzi o bicia to WE i SRC idą łeb w łeb.
-
TT-33 która najlepsza? część od ostrej
pistole35 replied to MacKraw's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Tak naprawdę to do takiej modyfikacji najlepsza jest z KWA, choć oryginalny spust trzeba trochę "poprawić". Ale łożysko przednie lufy, zaczep zamkowy wchodzą bez problemów. Potem SRC a na końcu WE. -
A w Gunfire to samo za -50 z i darmową przesyłką. http://gunfire.pl/product-pol-1152198790-Replika-gazowa-pistoletu-SR-33.html
-
Spytaj na gunfire (na zdjęciach jest kolba ciemna). A z tym STG to można i tak jak tu http://forum.wmasg.pl/topic/122535-stg44-agm-info/page__st__40__gopid__1669238#entry1669238
-
Porównując dostępne (?) obecnie repliki TT-33 z KWA i SRC można generalnie stwiedzić – żadna nie jest idealna w odwzorowaniu oryginału. Obu można dać najwyżej 9/10 Zewnętrznie lepiej jest odwzorowana ta z SRC. Brak bić dla jednych jest wadą a dla innych zaletą –można nanieść swoje. TT z SRC ma wszystkie zewnętrzne wymiary zgodne z oryginałem. TT z KWA jest o 1,5-2 mm grubsza (szkielet i suwadło). Do obu wchodzą części oryginalne (okładki, łożysko przednie lufy, spust). SRC jest za matowa a KWA za błyszcząca. Wyjmowanie lufy (KWA-plastik, SRC-metal) w KWA jak w oryginale a w SRC nie. Ale obie czarne, co nie zgadza się z lufami oryginałów. KWA nie ma uszka przy magazynku, SRC ma. KWA nie ma imitacji bolca iglicy na suwadle ale można w niej wymienić szczerbinkę na pochodzącą z oryginału. W SRC na odwrót. Spust KWA to totalna porażka, ten z SRC jest o niebo lepszy (jeden kawałek metalu) choć też wymaga poprawki. KWA waży niemal tyle co oryginał a SRC jest o ok. 150 g lżejsza. Blow-back KWA tylko o ok. 5 mm mniejszy niż w oryginale, w SRC już słabszy (ok. 15 mm mniejszy). Celność obu poprawna jak na broń przyboczną ASG. W strzelaniu tarczowym 5 m, 0,25g, 10 kulek – wszytkie w kółku 5 cm. KWA ma nieco lepsze skupienie. Najistotniejsza różnica to cena 670 (KWA) wobec 401 (SRC). Generalnie lepsze od Hudsona (lata temu) bo z metalu z tym że KWA to aluminium a nie stop. http://imageshack.us/g/1/9808183/ No i mieliśmy TT. Skończyły się i jedne (KWA) i drugie (SRC). Ciekawe ile czasu będziemy czekać na nowe dostawy. :icon_cry:
-
Po małym tuningu mam teraz TT z FB w Radomiu serii 1947 roku. Test porównawczy na odległości 5 mm wykazał, że oba (KWA i SRC) są podobnie celnie. SRC ma nieco większy rożrzut. Czarne pole ma średnicę 5 cm. Wszystkie 10 kulek w kole. Strzelanie bez przystrzeliwania i regulacji Hop-Up kulkami 0,25g.
-
Wstępne wrażenia tuż po jego otrzymaniu TT-33 z SRC (numer 0266): Zacząłem od wymienności elementów z oryginałem. Jak w TT z KWA oryginalne łożysko przednie lufy wchodziło ciasno tak tu jest wchodzi dosyć luźno. A lufa choć metalowa (a w KWA ABS) ale pomalowana czarną farbą jest do oryginalnego łożyska za duża (o tą warstwę farby). Ale trochę pracy papierem ściernym usuwa i niezgodną z realem farbę i zmniejsza średnicę lufy tak, że pistolecik ze wstawionym oryginalnym łożyskiem działa jak trzeba nadal. Taką zamianę (lub opiłowanie pierścienia z przodu) sugeruję jako, że Tajwańczycy do projektu wykorzystali rysunki 3D niejakiego Mc Ducka z AirsoftGun.ru, który wysłał im dane dotyczące Lidera (wersji TT dla samoobrony na gumowe kule 9 mm, który to miał tak samo zdeformowane łożysko przednie lufy). Co do lufy to jeszcze mogę dodać, że demontaż odbywa się w sposób (dla mnie przynajmniej) bardzo dziwny. Kompletu lufa zewnętrzna-lufa wewnętna nijak z broni w jednym kawałku nie da się wyjąć, nawet po wyjęciu łożyska lufy. Najpierw wyjmuje się lufę wewnętrzną z lufy zewnętrznej a dopiero potem można lufę zewnętrzną wyjąć jak w oryginale do przodu. Zaczep zamka - w KWA niezbyt pasował a w SRC wręcz przeciwnie, zupełnie dobrze wchodzi, nawet średnice osi i otworów są identyczne, chociaż w jednym miejscu sam zaczep oryginalny jest troszeczkę chudszy i do góry podchodzi mniej o ok 1 mm niż powinien. Po lekkim "podremelowaniu" wszystko jest OK. Sprężyna "spinka" zaczepu w SRC jest ciut dziwna. Niby kształt jak w oryginale ale z cieńszej blachy i łódkowato wygięta (nie wiadomo po co). Jest w pełni zamienna z oryginalną. I co więcej jest "oksydowana". Spust również nie posiada udziwnionego "zabezpieczenia" jest tak samo monolitem jak w oryginale ale za cholerę nie wiem jak go wyjąć bo zaokrąglenie górne (jak i w KWA) także wymaga poprawy. Natomiast w przeciwieństwie do KWA i innych o nim "opiniodawców" po włożeniu magazynka kurek posiada prawdziwe "półnapięcie" (=1/2 skoku kurka), w którym nie można go zwolnić spustem. Czyli ma bezpiecznik taki jak w oryginale. Muszka może ew. być ale purysta może trochę przyczepić się jej kanciastości. Szczerbinki w obu replikach są bardzo dobre, z tym, że w KWA można ją wymienić na oryginalne tak w SRC wygląda na monolit z suwadłem. Kolejno inne rzeczy. Jak do TT z KWA oryginalne okładki wchodzą bezproblemowo tak tu już nie w każdym egzemplarzu z SRC. Ale wchodzą. Uszko magazynka jest w SRC (nie ma w KWA) ale o 1,5 mm za bardzo do przodu, mimo, że jest miejsce. I wreszcie przebój sezonu na TT. W przedniej ściance kurka (tej, która w oryginale uderza o żerdź iglicy i jest całkowicie płaska) SRC zrobiła "gustowny" pionowy rowek. Nie jest on do niczego potrzebny bo ten kurek (jak uderza) to tylko w krzyżowy łebek śruby, który jest płaski. Więc po co ten rowek (może znowu podpowiedź McDucka z Lidera)? Drugim ewenementem jest zastosowanie lufy zewnętrznej odtwarzającej lufę z TT-30 a nie TT-33. Znowu podejrzewam "krecią" robotę McDucka). Może i lufy były zamienne. Zapytam na talk.gun.ru. Kształt rygli jest też dosyć dziwny ale przypuszczam z jakiego powodu - w TT z KWA obie lufy (wewnętrzna i zewnętrzna) się leko obniżają przy ruchu zamka do tyłu. W TT z SRC obniża się tylko lufa zewnętrzna. Aby to szło "gładko" rowki ryglowe w suwadle i grzebienie ryglowe na lufie zewnętrznej są skośne. Umożliwia to obniżenie i "odryglowanie" lufy. Pomysł dobry bo nie zmienia geometrii układu lufa wewnętrzna-suwadło-zamek. Co więcej regulacji HopUpa dokonuje się przez okno wyrzutowe a nie po częściowym rozebraniu repliki. I to jest duży plus dla SRC. I na koniec - zewnętrzna estetyka. TT z KWA jest pokryty półmatowo (właściwie pólbłyszcząco), Natomiast suwadło i szkielet TT z SRC jest (przynajmniej mój) pokryty bardzo matową farbą, nawet ziarnistą. Wydaje mi się, że lekkie "przelecenie" drobnoziarnistym papierem na mokro da pożądany efekt. Pozostający największy mankament TT z SRC to brak jakichkolwiek bić na grzbiecie suwadła (może celowy, by każdy mógł nabić swoje) i dziwne bicia (znaki o różnej wielkości) na lewej stronie szkieletu. Reasumując. Obie repliki są bardzo dobre wymiarowo (skoro wchodzą do nich części oryginalne) i mają dobry blow-back, choć ta z SRC o ok 10 mm mniejszy (chyba nowy system z KWA to umożliwia jej replice). Obie jednak mają niedoróbki, choć każda w innych miejscach. Niedoróbki nie wynikające raczej z niepełności dokumentacji, lecz nonszalancji lub też z innych (nie merytorycznych względem oryginału) powodów. Która jest lepsza? Jak gdzieś już pisałem - szkoda, że się obie firmy nie dogadały. Byłaby wtedy idealną repliką. Pomijając większą ilość niedoróbek (i cenę w Kraju) sugerowałbym KWA z dwóch powodów: - ma silniejszy i większy odrzut zamka - można do niego bez problemu dokupić za granicą zapasowe magazynki (albo np. u mnie). Może ten opis dla airsoftowców jest mniej ważny to TT z SRC będzie znakomitą alternatywą dla rekonstruktorów (także cenową) dla deko jako, że nie na nigdzie laserunków CLK a po lekkim postarzeniu będzie bardzo dobrą bronią przyboczną. Jeszcze nie testowałem "w boju", więc opis jest bardziej informacyjny. Jak porównam to dam.
-
A mój po kilku miesiącach nie strzelania zaczął strzelać seriami - cały magazynek, raz za razem. Proszę o radę.
-
TT-33 z KWA (brand new)
pistole35 replied to pistole35's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
@jakim Miałeś rację. Od dzisiaj TT z SRC jest także na Gunfire i to (moje przypuszczenia były mylne) o niemal 270 zł tańszy od tego z KWA. Ale też nie ideał, choć mniej poprawek zewnętrznych trzeba robić. A lufa jak czarna tak czarna mimo, że wszyscy wiedzą, że była nieoksydowana ani czerniona. -
TT-33 z KWA (brand new)
pistole35 replied to pistole35's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Ja też bym chciał zaoszczędzić. Ale kto wie ile ten SRC będzie u nas kosztował? Jeśli będzie cięższy i posiadał wierniejsze odwzorowanie niż KWA to na pewno nie będzie tańszy. A tu załączam zagadkę - które elementy są z repliki a które z oryginałów? Dzisiaj (jak było to widoczna wczoraj na zwiastunie Promanta) SRC wypuściła następne TT. Dopuki nie mam w ręku nie mogę nic powiedzieć na pewno. Ale z ilustracji widać, że i ta replika nie jest idealna. Choć uwzględniła to czego nie ma KWA to inne rzeczy są nie takie. Np. jakieś rowki na kurku. Tak wygląda TT-33 (KWA) po czterech latach używania na froncie. Minimalne i kosmetyczne przeróbki. I nada się na strzelankę i rekonstrukcje (milsim, reenacting) http://img444.images...php?id=kwa9.jpg Muszę powiedzieć, że po pokręceniu nieco HopUpa z 5 m nie tylko że w sylwetkę, A4 to i w kółko 3,5 (najbiższe przestrzeliny) do 8 cm (najdalsze) na kulkach 0,2g. Jedno ładowanie gazem wystarcza na 20 kulek. Ale w zapasie mam dwa magazynki załadowane i gazem i kulkami. No i mój test KWA wyszedł jak i ich (http://wmasg.pl/pl/news/show/337748). A jak wspomnialem wcześniej, co jeden zrobi dobrze w jednym to w drugim nie za bardzo. A drugi na odwrót. KWA + za realność fukcjononowania (silny blow back NS2) a SRC + za realność wizualną. Dlaczego nie mogą się dogadać? Kto zechce kupić TT-33 z KWA niech odkłada pieniążki bo niebawem będzie (bo jest już w magazynie) w ofercie Gunfire w cenie "słusznej". Ok. 600++/- W październiku może i z SRC będzie. Co do ceny to niestety cisza. O jakości repliki (z lekka poprawionej) świadczą głosy na guns.talk.ru - ładna zabawka, tylko jak ją u nas kupić? Niektórzy dali się nawet nabrać, że to jakaś inna wersja/klon bojowego. Pozostali są na poziomie Gletchera/WinGun, czyli dla niedowidzących. I wreszcie mamy w Polsce! Jak przypuszczałem, cena "słuszna". Ale po lekkich poprawkach - unikat bez logo CLK. http://gunfire.pl/pr...stoletu-TT.html -
TT-33 z KWA (brand new)
pistole35 replied to pistole35's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Ja nie lubię pomarańczowego koloru więc wybrałem http://shop.ehobbyas...contacts/index/ Jest tam o 5 centów drożej ale cała czarna i można dokupić dodatkowe magazynki po 35 $/szt (też o 5 centów droższe) Żeby obniżyć koszty trzeba wybrać standardową przesyłkę za 16 $. Ale VAT u nas doliczą w tym za koszty przesyłki także (za sam pistolet 124 PLN, z tym, że byłem niecierpliwy i du.. i wybrałem szybką przesyłkę). Na dzień zakupu wyszło ok 770 PLN Zapomniałem potwierdzić, że to ta TTetka Obrazkowe porównanie znajdziesz na forum dobroni http://forum.dobroni...ck,48650,0.html A w WGC Shopie juz go brak. Choć był w nim najdroższy (141$). Magazynków też już brak. -
Podaj konkretnie na jakich parametrach się opierasz?
-
Najnowsza, długo po wersjach z Hudsona (dostępnych jedynie na rynku wtórnym) wersja TT-33. Tym razem z KWA. W porównaniu z 4,5 mm CO2 Crossmana=WinGun to niebo i ziemia. Repliki 4,5 mm mają tyle błędów, że tylko z ogólnego wyglądu przypominają oryginał. A do airsoftu, milsimu i rekonstrukcji z powodu kalibru i mocy się nie nadają jako zbyt niebezpieczne. TT-33 z KWA wymiarowo od oryginału odbiega tylko na 1-1,5 mm i to tylko w niektórych miejscach. Ale do wyglądu jak oryginał też jej trochę brakuje. Choć jest to tylko kilka drobiazgów to jednak: - wysokość i kształt muszki nie odpowiada oryginalnej - kształt języka spustowego nie odpowiada językowi spustowego TT-33 - brak imitacji bolca blokującego ruch iglicy (w oryginale) - kolor czarny lufy zewnętrznej nie jest zgodny z prawdą historyczną. Wszystkie dowojenne i wojenne TT nie miały luf oksydowanych (czernionych), były w kolorze metalu - lufa (przynajmniej w moim egzemplarzu) nie daje się zdemontować tak jak w oryginale, choć powinna. Okazało się, że brakuje 0,07 mm. Kilka ruchów pilnikiem w suwadle i jest OK. - i w końcu drobiazg – magazynek nie ma uszka. Ale można założyć, że właściciel utracił magazynek nr 1 (z uszkiem) i musi posługiwać się zapasowym (nr 2). Jak strzela. Jak na broń przyboczną jest bardzo dobry. Na 5 m cały magazynek (strzelanie szybkie) mieści się w okręgu o średnicy 8-10 cm. Replika dobrze spasowana (choć jest to w odniesieniu do oryginałów za dobrze bo one miały luzy od 1-2 mm). Materiałem jest metal ale raczej nie ZnAl a aluminium bowiem ZnAl jest cięższy (zawartość cynku daje większą masę) . Replika z pustym magazynkiem waży faktycznie katalogowe 750 g (czyli od oryginału odbiega o 100 g). Jest jednak tak dobrze zrobiona, że wchodzi do niej swobodnie oryginalny magazynek, z tym że z powodu konstrukcyjnych wymogów ASG GBB nie do końca. Wsuwa się niemal na calej długości ale ostatnie 10 mm już nie wchodzi. I vice versa magazynek z repliki ASG swobodnie wchodzi do oryginału i tylko brakuje mu 5 mm do końca. Nieco podobnie jest z łożyskiem przednim lufy. Oryginał wchodzi bez problemu. Niestety daje się obrócić tylko o 90stopni. Ale łożysko z repliki wchodzi swobodnie do oryginału. Widać znowu kilku setnych milimetra brakuje. Zaczepy zamka nie są wymienne – jest 1-1,5 mm różnicy na odledłości od osi do zaczepu. Ale sprężyny zaczepu są wymienne. Choć oryginalna może być za silna i po wystrzeleniu ostatniej kulki podajnik magazynka może być za słaby by go podnieść. Bicia na wierzchu suwadła odpowiadają okresowi historycznemu (dwie litery i trzy cyfry logo zakładów w Tule i rok 1941) i nie ma co się czepiać. Szkoda, że na szkielecie nie zrobiono takich samych a bicia KWA nie przeniesiono np. na tył chwytu. Wygląd logo na okładkach jak i liczba „grzebieni” perfekcyjnie oddaje realne okładki z okresu. Reasumując – bardzo dobra replika tak wymiarowo jak i wizualnie i funkcjonalnie odpowiadająca oryginałom. Z polecaniem to się wstrzymam do premiery TT-33 od SRC.