Czyli mam rozumieć, że miemal każdy list jest gubiony przez PP, tak? List POWINIEN przyjść do 4 dni od nadania, ale to chyba nie mój obowiązek jest udowodnić drugiej stronie, że przedmiot został wysłany, prawda? W jaki sposób to już nie wiem, ale czytając niektóre posty mam wrażenie, że możnaby każdego tak wrabiać pisząc 'ja wysłałem, poczta pewnie zgubiła'. Konferencja prasowa i wrzucenie listu przed kamerami, zrobienie zdjęcia przy wrzucaniu do skrzynki, paragon za znaczki...wszystko zależy od inwecji twórczej każdego z nas, ale powiedzenie 'wysłałem...' jak dla mnie to żadne zapewnienie. Pozdrawiam i ponownie uczulam, ale zapewne niedługo to zniknie.
[edit]
"zapewne niedługo to zniknie"
Zniknęły epitety i wulgaryzmy. Nic ponad to. Bardzo Cię proszę, nie rozpędzaj się w tę stronę.
Wtrącając moje 3 grosze do dyskusji, niezrozumiałym dla mnie jest, jak można prosić o wysyłkę czegoś wartościowego niezarejestrowanym listem, bez potwierdzenia nadania i bez śledzenia wysyłki? Wydając 100zł na przedmiot warto skąpić 7 zł na list polecony a zamiast tego realizować wysyłkę za 4zł?
K2