Mam strasznie irytujący problem z moją VSR; średnio 2 na 3 strzały idą ostro w prawo (5 mildot w lunecie 4x), jakby była podkręcana w bok. Pozostałe chodzą tak, jak każdy snajper by sobie marzył. Obróciłem lunetę w montażach o cirqa 5 stopni, żeby kontrować to skręcanie; kulki szły idealnie w krzyż do pewnego momentu, po godzinie - dwóch strzelanki obracanie karabinu też nie dawało efektu. Plastik dociskający jest usztywniony płytką aluminiową (żeby się nie wyginał), jednak nie wygląda na to, żeby dawała jakikolwiek efekt (pomimo faktu, że ów docisk jako tako wygląda na dokładnie przylegający do komory). Jakieś pomysły? Słyszałem o podkładkowaniu ramienia, jednak nie wiem, czy to by rozwiązało mój problem; mam też dostęp do ramienia dociskowego robionego przez bart_a typ B, jednak podkręca ono zdecydowanie zbyt mocno, a gumki KM Heada chyba są zrobione do typu A; myślicie, że zmiana typu może coś pomóc? ew. czy opłaca się je wydremlować (bart'owe) tak, żeby automatycznie kontrowały owe problemy przez różne naciski na gumce, czy jednak musiałbym mieć frezarkę w ręku?
Komora stock VSR, do tego gumka KMHead rh45 i lufa laylax (czytaj promyk) dedykowana do VSR G-Spec 303mm.