Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

WebDiver

Użytkownik
  • Posts

    0
  • Joined

  • Last visited

WebDiver's Achievements

  1. Dziś rozmawiałem ze specjalistą od tego typu akumulatorów. Mówi, że miałem sporo szczęścia :). Nie to, że aku się podniesie (jest już do niczego), tylko że nie wybuchnął mi. Napięcie 6,8V na jednym ogniwie lipo udowadnia tylko, że PowerBEAN robi bardzo wytrzymałe i bezpieczne akumulatory :) Natomiast napięcie z dwóch ogniw powinno się sumować i RAZEM dawać 7,4V (w tym przypadku). Jeśli jednak napięcie na jednym ogniwie jest dokładnie takie, jak i na "głównych" przewodach, to oznacza, iż drugie ogniwo jest na tyle przepalone, że nie przebija się do głównych przewodów. Czyli, aku nadaje się tylko do utylizacji. Wynik mojej próby z krótkotrwałym ładowaniem lipo w trybie Ni-Mh - można próbować lecz bardzo krótko. Jeśli aku nie jest super rozładowane, może nawet pomóc. Natomiast ładowanie w trybie Ni-Mh z poziomu 1,4V niestety tylko pogorszyło sytuację - "zajechałem" drugie ogniwo i...naraziłem się na nieumyślne uszkodzenie ciała :) . Temat raczej wyjaśniony i chyba jest do zamknięcia.
  2. Cześć. Miałem rozładowany aku Li-Po PowerBEAN 7,4V 2200 mAh 25C. To znaczy, IMAX B6 zaalarmował znanym tekstem CHECK BATTERY LOW VOLTAGE. No, myślę, kaplica. Po sprawdzeniu woltomierzem ogniw na wyjściu do balansera, jedno ogniwo ("zdrowe") dawało wynik 3,4V a drugie ogniwo było na poziomie 1,8V. Przejrzałem dokładnie internet i znalazłem info, że można wskrzeszać zbyt rozładowane ogniwa "traktując" je przez krótki czas ładowaniem w trybie Ni-Mh. Postanowiłem spróbować. Sprawdzałem co minutę wynik na woltomierze. Napięcie powoli szło w górę. Dopiero po 5 min "martwe" ogniwo faktycznie doszło do 3V i ładowarka zaczęła "widzieć" dwa ogniwa w trybie ładowania z balanserem. Problem polega tylko na tym, że w trakcie "uzdrawiania" martwego ogniwa wynik drugiego "zdrowego" ogniwa ukazał się na 6,8V...... Co jest chyba niemożliwe - podobno powyżej 4,3V na ogniwo powoduje, iż lipo zaczyna puchnąć, a później może dojść do zapalenia się i nawet wybuchu... Po tym wszystkim akumulator wygląda normalnie, nie jest napuchnięty, czy też nagrzany. Nie zapalił się. Jeszcze jedna rzecz. Mierząc napięcie nie na wyjściu do balansera dla poszczególnych ogniw, tylko na wyjściu "głównym" (czyli z tymi dwoma kabelkami które są podłączane do repliki) ukazuje się wynik 6,8V - czyli de facto taki, jak na jednym z ogniw...... Czy napięcie z dwóch ogniw nie powinno się sumować na wyjściu "głównym"?? Według mnie powinno tam być jakieś 10 V. Nie za bardzo rozumiem, o co w tym może chodzić.... Jeśli ktoś może rzucić światło na temat, będę wdzięczny. Dziękuję. P.S. Po osiągnięciu tego wyniku przestałem dalej ładować aku balanserem - najpierw zaczekam na Wasze opinie. Być może teraz warto rozładować lipo (by napięcie w ogniwach się wyrównało) i dopiero wówczas naładować ponownie??
  3. Sorry, faktycznie. Kilka okien na raz miałem otwartych i przypadkowo nie tam to umieściłem - FAKT. Ale materiał, przyznajcie, całkiem niezły. Tylko trzeba go dać w odpowiednim miejscu i pytań na temat wymiany gumki Hop-Up będzie na pewno mniej. Dziękuję Arendowi za słuszną uwagę.
  4. Dla tych, którym wymiana gumki Hop-Up w karabinach serii AK nadal sprawia trudność: Owszem, jest po rosyjsku, ale pokazane wszystko od A od Z. Może być pomocne. Dobra, przyznaję może być przydatne. Ale czemu w temacie o innym typie repliki to umieściłeś? Arend
×
×
  • Create New...