Żeby nie było - na wstępie napiszę, że studiuję inżynierię materiałową (5 rok już leci) :icon_razz:. Skuteczne zregenerowanie sprężyny jest możliwe, ale w warunkach praktycznie laboratoryjnych, pod okiem kogoś z odpowiednią wiedzą - właściwe wyżarzanie, kontrola temperatury, czasu, chłodzenia... Nie będę się wdawać w szczegóły... Krótko mówiąc możliwe, ale nieopłacalne :icon_razz: W warunkach kowalskich (sam się tym też zajmuję) hartowanie po kolorze jest wystarczające dla prostych narzędzi, jednak dla naszych sprężyn jest to zbyt nieprecyzyjne. Jeśli spring był już zużyty, spisany na straty to jasne, można się nim pobawić, co nam szkodzi skoro i tak trzeba kupić nowego. Nie zdziw się, jak Ci sprężyna będzie szaleć - brak powtarzalności, szybkie ubicie, wyboczenie lub po prostu pęknięcie są jak najbardziej możliwe.
Stalą ludzkość dysponuje stosunkowo niedługo, nie tysiące lat tak gwoli ścisłości... W zasadzie nawet nie tysiąc... To jednak nie forum historyczne, może lepiej nie dyskutujmy na ten temat :icon_razz: