Cycat z jednej gazety:
"1. Pułk Specjalny Komandosów przejął zadania z rozwiązanych w latach 90. trzech kompanii specjalnych, istniejących w okręgach wojskowych i 1. batalionu szturmowego. Niektórzy specjaliści wojskowi uważają, że tak naprawdę specjalny jest on jedynie z nazwy, chociaż przyznają, iż w ostatnim czasie znacznie poprawiło się wyposażenie i uzbrojenie żołnierzy z Lublińca. Komandosi otrzymali chociażby tzw. "oddychające" mundury, bieliznę i buty. Śpiwory i namioty, które mają obecnie, pozwalają im na długotrwałe działanie w odosobnieniu w małych grupach. Dysponują także wieloma rodzajami nowoczesnej broni, m.in. pistoletami Glock, fińskimi karabinami snajperskimi SAKO i karabinami szturmowymi H&K G-36. Są też jedyną polską jednostką mającą na wyposażeniu kusze i łuki. Ta archaiczna, jak uważają niektórzy, broń – w działaniach specjalnych – okazuje się bardzo skutecznym orężem. Pułk jest jednak przygotowywany przede wszystkim do prowadzenia głębokiego rozpoznania na zapleczu przeciwnika. "