Ok, dzięki, skrobnę do nich o postaram się dowiedzieć co i jak.
Ale w międzyczasie pojawił się nowy problem... Na ostatniej strzelance miałem dosyć solidną wywrotkę. Sądząc po obrażeniach własnych i tym co się stało z magazynkiem uderzenie musiało być silne. Po szybkim przeglądzie repliki podczas walki nie stwierdziłem żadnych problemów jednak kiedy przyjrzałem się jej wczoraj sprawdzając jak można przedłużyć lufę zauważyłem, że straszliwie lata mi cały ten element do którego jest zamocowany spust i chwyt. Wydaje mi się, że kiedyś te dwa koluszka i pin trzymający to od przodu siedziały sztywno - teraz latają jak szalone. Obawiam się, że luz w tym miejscu może skutkować niedociskaniem silnika do zębatek gearboxa i ich starciem. Ktoś miał już taki problem i wie co zrobić? Podejrzewam złamanie śruby mocującej ten element ale przyznam się szczerze, że nie udało mi się rozkręcić repliki na tyle, żeby się do tego dobrać...