Kolter - ja mogę Wam coś doradzić jeżeli chodzi o samo stanowisko, ok? :-) Pozwólcie więc, że zacznę od pochwał:
- super dziewczyny, miło się rozmawiało
- prezenty/gratisy, które rozdawały tak samo spoko
- dużo do oglądania, sprzęcik fajny
- jak się poprosiło, to można było zobaczyć sprzęt, pomacać i dowiedzieć się tego i owego
ALE! Mam ogromnego minusa dla Was, którego mam nadzieję, że weźmiecie pod uwagę przy następnej próbie rozłożenia stanowisk..wiecie już o co chodzi?
Łuki i strzały z ostrymi grotami. Byliśmy tam w trzy osoby, stoję u Was na środku stanowiska, oglądam dziewczyny i sprzęt gdy nagle mym oczom ukazał się taki oto widok: dwóch typów, około 18/20 lat przyszło popatrzeć, zainteresował ich łuk który wisiał obok tarcz strzeleckich, wzięli go w łapy oglądali i nagle jeden typ wyrwał z tarczy strzałę, założył na cięciwę i posłał w tłum trafiając jakiegoś przypadkowego człowieka w plecak. Widzieliście to?
Koleś który strzelał się tylko zaśmiał, drugi powiedział "jak coś to my niczego nie dotykaliśmy" i poszli sobie, a trafiony nie wiedział co się stało, zabrał strzałę i chyba Wam oddał.