Opiszę krótko historię grzebania w mojej SA-B04. Na początek wymiana:
- kabli (+ mosfet), batki (Redox 7,4 1400 20C),
- gumka (G&G zielona),
- dysza (SHS),
- tłok (jakiś ze stalowymi zębami),
- głowica tłoka (SHS).
W tym momencie można powiedzieć, że na poziomie GB uzyskałem zadowalającą szczelność. Głowica cylindra, jak na razie, stockowa ale trzyma szczelność. ROF na stockowym silniku słaby. FPS - ok 360 - czyli do specyfikacji jeszcze kawałek:) Postanowiłem za niewielkie pieniądze sprawić sobię:
- komorę hop-up - czerwona Element - nie polecam. Kolega kupował tę komorę w tym samym czasie i też z niej zrezygnował.
Z tą komorą, co prawda, uzyskałem 420 FPSów, ale po jakimś czasie były podwójne strzały. Na próbę zamieniłem na chwilę zespół komory i lufy na stockowy (HK od JG, ale pewności nie mam) - 450 stabilnych FPSów i strzelała jak złoto. Tak przytuliłem:
- komorę King Arms i gumkę Systema,
- silnik Tornado F1 High Torque.
Lufa zaczęła siedzieć ciasno w komorze, jak nigdy. ROF zadowalający. Jak na razie bez podwójnych strzałów, FPSy nie pomierzone...