Ok.
Co do Galaxy G31, Pierwsze wrażenia pozytywne. Postrzelałem z niej, pobawiłem się, pobiegałem z nią... teraz czas na dłuższą opinię i kilka fotek bebechów.
Sama replika... wykonana z tworzywa, na górnym body dysponuje szyną RIS... montaż lunety jest jednak utrudniony, ponieważ mój egzemplarz ma tą szynę nieco mniejszą... luneta przykręcona lata na nim.
Tworzywo nie sprawia wrażenia tandetnego... wszystko jest spasowane na przyzwoitym poziomie, piny montażowe siedzą ciasno, nie wylatują... po rozłożeniu repliki tworzywo jest giętkie/plastyczne, nie będzie go łatwo złamać. Baśka 3 ruchami (odciąg zamek/przekręć lufę/pociąg lufę) daje się rozłożyć na dwie części (body z mechanizmem tłokowym oraz lufa z komorą HU)
Dwa zdjęcia przedstawiające wygląd repliki w porównaniu do SWDragunowa oraz wielkość przy mnie... Mam 1.87 metra wzrostu, replika, gdy jest w całości, jej transport jest utrudniony.
Galaxa przyszła w piątek w sobotę odbyłem z nią trening... przestrzelałem ją na kulkach 0.30g no i nie ma co się oszukiwać.... jest naprawdę tandetnie. już na 50 metrach, trafienie w sylwetkę człowieka to loteria. (odpowiedź na ten dylemat niżej) Już nie podejmowałem się dokładnych pomiarów na różnych ciężkościach kulek... to nie miało sensu bo wynik i tak by był cienki. Do tego co któryś strzał można postrzelić kolegę obok... kulka nie wylatuje do przodu tylko odbija się od hamulca wylotowego i leci na boki!!
No ok... postrzelane, pierwsze wrażenia opisane.
Trzeba by ją rozebrać:
Robi się to banalnie prosto... magazynek, lufa, 3 piny i zdejmujemy górną część body oraz stopkę, zdjęcia to przedstawią.
No i już tutaj widać co siedzi tak naprawdę w środku... Jest to już znany i przez niektórych lubiany system wprost z SWDragunowa od firmy A&K przykładowo. Rozebranie systemu nie wymaga żadnych narzędzi. Stopa z prowadnicą sprężyny i zamka działa na zasadzie suwadła:
Więc nawet podczas rozgrywki, wymiana sprężyny to jest nawet nie 5 minut.
Aczkolwiek, prowadnica jest grubsza od tej z wersji SWD, co za tym idzie ciężko będzie zaadoptować sprężyne od AEG'a, słusznym wyjściem jakie na ten moment widzę to przetoczenie lub wytoczenie nowej prowadnicy, czemu by nie zaadoptować po prostu tej z Dragunowki? A no... dla tego, że adoptując stopę z dragunowa tłok będzie nam przepuszczał z zęba... stopa galaxiaka i a&k różnią się wysokością prowadnicy.
Jak widać, prowadnica daje się rozebrać dodatkowo... co za tym idzie, konwersja CO2 dla SWD jest ADOPTOWALNA do galaxiaka (potwierdzę to, gdy tylko mój znajomy użyczy mi do testów konwersji od AIRSOFTPRO)
Następny temat... temat zęba trzymającego tłok w naprężeniu... zrobiłem na niej kilka magazynków... może 200-300 kulasów dla testów i zabawy i ząb wygląda tak:
Jednak wzmocniony ząb pasuje od czego? OD Dragunowa ;) więc to nie jest również większy problem.
Największa lipa serwowana od firmy jak się okazuje to tak naprawdę przód repliki... rozbierając lufę uśmiałem się... Komora HU Plastikowa, nie to tutaj najważniejsze (o niej zaraz)... wyciągając hu i lufę wew. ujrzałem takie cudo:
Jest to przyklejona na jakiegoś gluta stabilizacja lufy wewnętrznej... siedzi ciasno, więc odgrywa swoją rolę. Aczkolwiek lufa jest króciutka... jak w M4/M16 seryjnej. Nie znam jej precyzyjności... ale nawet nie chcę, nie ma o czym gadać przy tej lufie.
Brnąc dalej, przechodzimy do komory HU... jest plastikowa, na pierwszy rzut oka różni się od tej z lubianej już SWD. Gumka HU jest skrócona, lufa pochodzi od AEG'a więc mały problem, jednak jej tandetne wykonanie pozostawia po sobie wiele do życzenia.
Noo i ze względu na to, że mam w domu komorę od bodajże airsoftpro do swd... pomyślałem, że czemu nie... no i rzeczywiście komora bez zbędnego komentarza... pasuje P&P do galaxiaka... bez żadnego problemu, dysza głowicy nie stawia oporów, wszystko jest spozycjonowane na swoje miejsce. Niestety nie mam jak sprawdzić polepszenia się osiągów i skupienia ponieważ zabrakło mi jakiej kolwiek lufy i gumki, nie mam również obecnie na stanie chrono... więc rozwinięcie działania komory pojawi się w krótce.
Kilka słów końcowych? Ja bardzo siesze się z zakupu... plastik w tej wersji ma swoje plusy... najważniejszy to waga... replika jest nieco cięższa od SWD czy Warriora.... a jest to coś innego w świecie ASG... Tuning repliki jest jak najbardziej rozwinięty dzięki spasowaniu części od SWD (nie zauważyłem tutaj choć by podobieństwa do VSR-10 a co już mówić spasowaniu części wewnętrznych, jak to zapewnia producent... to i tak jestem usatysfakcjonowany) mobilność jest na poziomie przeciętnym... długość jest podobna do zwykłych snajperek z tłumikami chroniącymi lufę wew... w tej replice nie musimy mieć tłumika... lufa zew. jest na tyle długa by pomieścić wystarczającą każdemu lufę precyzyjną.
To moja pierwsza recenzja... więc jeśli coś jest nie tak lub są błędy w pisowni/ortografii przepraszam bardzo... pisane w kilka minut ;)