Wrażenia ze strzelanki 24h wraz z pnw-57E:
Jak wspominaliście , w środku lasu mało widać jednakże: nadal mogłem zobaczyć konary drzew oraz sylwetki(plus oczywiście ruch), nadaje się idealnie do obserwowania czy ktoś nie podchodzi albo nie zakrada się. Dystans na jakim mogłem kogoś wykryć to ~~60m w środku lasu , może nie wielki ale wystarczający aby się przygotować i dostosować do sytuacji.
Przemieszczanie z nim polegało na zatrzymywaniu się co 30m-40m oraz obserwowaniu i poszukiwaniu jakiegokolwiek ruchu wśród drzew.
Dodatkowo widziałem w nim z daleka użytkowników pvs-7 (chyba też pvs-14 albo kolejnej 7demki) oraz termo.
Wady:
-Bardzo przeszkadzał brak regulacji ostrości jednym pokrętłem, trzeba ciągle bawić się ostrością dla obu obiektywów oddzielnie
-Bez oświetlacza można zapomnieć o wykrywaniu zakamuflowanych celów w bezksiężycowej nocy, ale już przy pełni to co innego..
Z własnych modyfikacji - jako ze było to jedyny noktowizor w oddziale, przymocowałem do niego czerwony laser, bardzo fajnie sprawdza się on w sytuacji kierowania ogniem - wskazywałem nim cele dla oddziału który dany obszar zasypywał kulkami , taktyka może brzmi prostacko ale co najważniejsze: była skuteczna.
Wniosek:
Sprzedaje to, zbieram na Leupolda LTO-Tracker :icon_mrgreen: