Spvrivs Decivs Darivs
Użytkownik-
Posts
7 -
Joined
-
Last visited
Spvrivs Decivs Darivs's Achievements
-
Hej, Już odpowiadam na wszystkie pytania: Mamy członków w całej Polsce :) Zapraszam! Kombinujemy. Konni pełnili w odtwarzanych przez nas czasach rolę pomocniczą - nie tylko zwiad, ale też ochrona skrzydeł, transport itd. Obecnie projektem kawaleryjskim zajmuje się specjalnie do tego celu powołana sekcja. Skupia ona doświadczonych jeźdźców, którzy mają stały dostęp do koni. Przykładowe fotki sprzed kilku miesięcy: Różnie. Część sprzętu sprowadzamy z zagranicy, część kupujemy w Polsce. Te najdroższe elementy (zbroje, hełmy, miecze) zazwyczaj importujemy - to dobre, ale nie idealne repliki. Kogo stać - wymienia sobie na robione w Polsce cudeńka, które kosztują niestety krocie. Do walki nie używano ani toporów, ani (:D) buzdyganów. Wyposażenie legionistów regulowały prawdopodobnie konkretne przepisy - podstawową bronią białą był gladius (krótki obosieczny miecz) i pugio (sztylet). Do tego dochodziło pilum (oszczep). Oczywiście dysponujemy kilkunastoma wzorami mieczy, sztyletów i oszczepów - tutaj dobór jest dowolny. Większe możliwości pozostają w kwestii pancerza - pozwalamy wybierać między zbrojami płytowymi (lorica segmentata), kolczugami (lorica hamata) oraz łuskowymi (lorica squamata). Współczesny koszt ich wykonania paradoksalnie jest porównywalny do czasów starożytnych, tzn. segmentata jest najtańsza, squamata najdroższa. Stąd najczęściej spotyka się w grupie te pierwsze. Tutaj też odpowiedź na pytanie dotyczące segmentat - używane były przez ogół wojska. Wykonanie tego typu zbroi jest stosunkowo proste, każdy z jako-takim zacięciem majsterkowicza dałby radę wykonać prostą segmentatę. Niektórzy członkowie grupy podejmowali się tego zadania - z zadowalającym skutkiem :) Pozdr.
-
FPS - zależy od pary w łapie :D Ale każdy żołnierz rzymski uczony był też walki za pomocą procy (łac. funda), tutaj osiągi bywają naprawdę niezłe. Do cqb gladius, pugio (sztylet) i tarcza. Brit, wielkie dzięki za miłe słowa :) Ciągle staramy się coś poprawiać. Co do tych kilku kafli - zapewniam Cię, że żaden z prawie pięćdziesięciu członków nie jest właścicielem polany naftowej w Arabii Saudyjskiej. Zależy nam na fajnych ludziach, w przypadku dużej, dobrze zorganizowanej grupy kasa nie jest wielką przeszkodą. Pozdr.
-
Jasne, że tak ;-) W środku mamy ukryty system klimatyzacji, funkcję drapania po plecach i masowania. Do tego jest leciutka jak mithrilowa kolczuga Froda z Władcy Pierścieni. Względy estetyczne - których również nie brakuje - naturalnie pomijam ;) A tak na serio - bywa różnie. Na początku jest ciężko, potem idzie się przyzwyczaić. Nie ogranicza ruchów, ale nie należy też do komfortowych. Jak to z metalową puszką. Lesio, rekrutacje prowadzimy cały czas - zapraszam na gg 3466246 lub via PM. Pozdr.
-
Fani ASG zapewne sami najlepiej wiedzą, że nie ma taniej pasji :) Jak napisałem jednak wcześniej - mamy swoje sposoby, żeby nie odczuwać jakiegoś wielkiego nacisku na portfel. Zdecydowana większość historycznych imprez rzymskich to imprezy płatne (oprócz kosztów transportu dostajemy żołd) - imprezy zagraniczne są płatne oczywiście wg zagranicznych stawek ;) Do tego od czasu do czasu bierzemy udział w komercyjnych projektach - z zaznaczeniem, że muszą być ambitne i dobrze wynagradzane. Jako dodatek do wesela raczej nikt nas nigdy nie zobaczy. Dotychczas braliśmy udział w kręceniu reklamówek Simplus Maximus, Faktorii w Pruszczu Gdańskim, do tego pokazy dla muzeów, instytucji kultury, zdarzyło nam się również wziać udział w Misterium Męki Pańskiej - oczywiście po złej stronie mocy ;) To wszystko nie jest jednak bazą naszych działań, a jedynie koniecznością - większość składu to studenci, którzy - jak powszechnie wiadomo - rzadko kiedy dysponują własną gotówką. Dzięki takim eventom możemy jednak zebrać na tyle dużo sprzętu, żeby móc organizować tak fajne wydarzenia, jak powyżej przedstawiony marsz. Wiadomo, takie życie. Co do ilości grup w Polsce - militarnych jest zaledwie kilka, bez porównania z innymi epokami. Pozdr.
-
Wielkie dzięki za słowa uznania! :-) Rzymska odzież jesienno-zimowa to śliski temat. Nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, aby wojsko rzymskie używało długich spodni. Co więcej – nie ma ANI JEDNEGO przedstawienia legionistów w tunikach z rękawami. To, czym dysponujemy to tuniki prostokątne – kawły materiału szersze niż dłuższe związywane na karku „w kok”. Zdjęcia poglądowe: Wybaczcie mi niewyraźną minę, ale zdjęcie zrobiono zaraz po zabawach takich jak zapasy: I po dłuuuugim treningu walki: Wracając - są dowody na to, że używano owijaczy. W połączeniu z takimi spodniami 3/4 (ich rzymska nazwa to bracae [brakaj]) tworzą całkiem ciepłą warstwę, chroniącą łydki - na udach znajduje się już tunika (wierzchnia i spodnia), więc nie powinno być problemów. Jeśli chodzi o ochronę rąk – w grupie trwa dyskusja. Mamy jakieś niewielkie dowody na używanie owijaczy wełnianych, pewnie przy tym zostaniemy. Część jest za doszyciem rękawów, ale odrzucamy to rozwiązanie jako niehistoryczne. Rękawy stały się popularne w Rzymie dopiero sto lat później (przełom II i III wieku) i to raczej ze względu na uwarunkowania kulturowe (napływ ludności barbarzyńskiej) niż praktyczne. Wiele pomaga płaszcz – w interesującym nas okresie w wojsku używano dwóch rodzajów – prostokątne sagum i paenula [pajnula]. Ta ostatnia przypominała dzisiejsze ponczo: Jeśli chodzi o buty – nie ma z nimi żadnego problemu. Są podkute na całej podeszwie, dobrze trzymają się podłoża. Na zimę jest też odpowiednia „zamknięta” wersja, popularna w całym Rzymie – calcei [kalkej]. Przykładowe znalezisko z Moguncji: Rybka transportowana, stacjonowaliśmy przy niewielkim źródełku. Chciałem początkowo przenieść się do survivalu, ale clou naszych działań jest raczej rekonstrukcja, stąd postanowiłem napisać tutaj. Z góry przepraszam, jeśli to błąd. Jeszcze tylko dodam, że autorem wszystkich fajnych zdjęć jest Wojtek Urbanek: copyright Wojtek Urbanek (http://wojtekurbanek.photoshelter.com/) Pozdr.
-
Salvete omnes! Wiem, że forum dotyczy głównie survivalu i ASG, ale nasze działania wpisują się w dużej mierze w tę sferę zainteresowań, jaką jest bieganina po lesie i chęć przetestowania swoich możliwości. No i chcemy się odrobinę pochwalić, nie ukrywam ;) Mam nadzieję, że admin zaakceptuje taki temat (przejrzałem regulamin, chyba nie powinno być problemu). Jesteśmy pasjonatami wojskowości starożytnego Rzymu, zrzeszonymi w Legio XXI Rapax - jednej z największych grup tego typu na świecie. Zajmujemy się przeróżnymi aspektami funkcjonowania legionów rzymskich z końca I w. n.e. - taktycznymi, bojowymi, kulturalnymi, szkoleniowymi itd. Od jakiegoś czasu ze szczególnym zapałem oddajemy się wyprawom pieszym połączonym z obozowaniem w środku lasu - bez żadnego kontaktu z cywilizacją, przy użyciu takiego samego sprzętu, jakimi dysponowali żołnierze 2000 lat temu. Miesiąc temu wybraliśmy się na dwudniową wyprawę w okolice Paraszyna (woj. pomorskie): Zrobiliśmy łącznie kilkanaście kilometrów po naprawdę trudnym, bagnistym terenie. Nie obyło się bez przygód takich jak wpadka do rzeki (podczas pokonywania kilkusetmetrowego odcinka na urwisku), wspinaczka czy konieczność forsowania akwenów przy pomocy lin. Całość wyposażenia każdego z legionistów ważyła ca 50-60 kg. Każdy niósł na plecach nie tylko oporządzenie bojowe (zbroje, hełmy itd.), lecz także przedmioty potrzebne podczas rozbijania obozu - siekiery, łopaty, gary itd. Kilka fotek z obozu: Obóz rozbity został w środku lasu, niedaleko niewielkiej rzeczki z wodą pitną. Spaliśmy w naprędce wykonanym szałasie. Wszystko, począwszy od sposobu rozpalania ognia, a skończywszy na jedzeniu odpowiadało realiom epoki. Teraz do rzeczy - szukamy osób zainteresowanych tematem, które swoim survivalowo-taktycznym doświadczeniem oraz zapałem byłyby w stanie wesprzeć nas w naszych projektach. Na początek lutego planujemy wyprawę zimową - razem z noclegem w środku lasu, potem w okolicach lipca pięciodniowy rajd dalekodystansowy. Miejsce zamieszkania nie jest żadnym problemem - legionowe pododdziały funkcjonują w całej Polsce (najwięcej jest nas w Trójmieście, Ostródzie i Warszawie), podobnie kwestie finansowe - mamy bardzo sprawnych poborców podatkowych, którzy aktywnie pracują nad tym, żebyśmy mogli minimalizować wkład własny ;-) Wszystkie informacje i kontakt: www.legioxxirapax.com, www.facebook.com/legioxxirapax Valete!