Mam ten sam problem u mnie w G36 od ARES'a. Replika strzelała bardzo ładnie i chyba tydzień po zakupie się zacięła w taki sam sposób. Żeby nie marnować pieniędzy pojechałem do nadwornego mechanika i bez otwierania gearboxa, wyciągając tylko sprężynę, na lipo 11,1 ruszyliśmy tłok bez sprężyny. Złożyliśmy i strzela. Dwa dni później sytuacja się powtarza tylko tym razem leci dym z silnika, więc replika poszła na gwarancje. Wymienili prowadnice i silnik. Replika przetrwała 2 strzelanki i w tą niedzielę znów padła. Wysłałem dzisiaj znowu na gwarancję. Zobaczymy co zrobią tym razem. Jak będą wyniki to napiszę.
Dodam też że z pierwsze dwa zacięcia zrobiły się na sprężynie stock'owej, a ta ostatnia na 120 Guarder'a.