gotrik
Użytkownik-
Posts
150 -
Joined
-
Last visited
gotrik's Achievements
-
Kpisz? W tym roku oprócz tego, że sama rozgrywka była beznadziejna doszły jeszcze problemy organizacyjne i logistyczne. Gra w sobotę rozpoczęła się o 13. Ludzie siedzieli po parę godzin w bazach nic nie robiąc. Organizatorzy rozstawiali punkty i bazy kiedy ludzie czekali gotowi do gry. Chromowanie trwało 3h i było zupełną stratą czasu.
-
TRAGEDIA. Nikomu nie polecam tej imprezy, jeśli odbędzie się za rok.
-
Nie polecam, Panom z Azteko.pl poprzewracało się trochę w dupciach... Jak wiadomo Azteko.pl oferuje wysyłkę od kwoty 99zł packzomatami i PP za symboliczny 1 grosz. Nie raz kupowałem parę rzeczy na promocji. Zamówiłem 8 paczek 4000 0,25 G&G PIERWSZY MAIL Na zamówienie składa się: Produkt / usługa Nr katalogowy Cena jednostkowa (brutto) Ilość Wartość brutto G&G Kulki - 0,25g - 4000szt. ILOŚĆ OGRANICZONA 330 25,00 zł 8 200,00 zł Wartość produktów: 200,00 zł Zniżka dla stałych klientów Zniżka nie obowiązuje w przypadku wyboru darmowej dostawy. (1.00%): 2,00 zł Koszt wysyłki: 0,01 zł Razem do zapłaty: 200,01 zł DRUGI MAIL Status zamówienia Nr: 19652 został zmieniony. Data złożenia zamówienia: 21-06-2014 Nowy status: Zamówienie przyjęte- oczekujemy na płatność Witamy Kwotę za zamówienie proszę wpłacić na poniższe konto (podając jako tytuł przelewu numer zamówienia): Tytuł przelewu: ZAMÓWIENIE 19652-inp Kwota: 210,00 TRZECI MAIL Status zamówienia Nr: 19652 został zmieniony. Data złożenia zamówienia: 21-06-2014 Nowy status: ANULOWANE Zamówienie anulowane z powodu nie zaakceptowania punktu regulaminu § 3 punkt 8. Po otrzymaniu innej kwoty zamówienia niż przy pierwszym mailu poprosiłem o wyjaśnienie, dostałem odpowiedź, że promocje i rabaty nie łączą się. Nie traktowałem wysyłki od 99zł jako promocje i dotychczas zamawiałem np przecenioną lufę, tłumik i wysyłka kosztowała 1 grosz, więc poprosiłem o zweyfikowanie po raz kolejny. Bez żadnego wyjaśnienia zamówienie anulowane. U Azteko.pl nie kupię już nic.
-
Tak jak w temacie, czy front od SR25 podejdzie do body KWA do m4?
-
Nie jestem zwolennikiem jebanek, nie jestem zwolennikiem LARPu. Fakty są takie, że LARPem Ortega była tylko i wyłącznie dla pewnej grupy osób. Pojechałem tam nastawiając się na fajne manewry w świetnym klimacie, bo pomysł sam w sobie był genialny. Jeśli ktoś mówi, że nie bawiłem się świetnie bo nie chciałem, bo jestem za mało błyskotliwy, za mało kreatywny i nie puściłem wodzy fantazji to jest po prostu debilem. Gdyby każdy poszedł swoim własnym śladem, jakikolwiek podział na frakcje nie miałby sensu jak i cała rozgrywka, zrobiłby się z tego LARP, gdzie każdy tak naprawdę jest indywidualną postacią. Jako członek FARCU wykonywałem zadania. Co do łączności z dowództwem jakaś była za pośrednictwem telefonu komórkowego, na radiu mieliśmy swój oddział. Jako grupa patrolwoa nie byliśmy upowaznieni do zawierania sojuszy w imieniu całej frakcji, do podejmowania samodzielnych decyzji w kontekście całej rozgrywki. Dostawaliśmy zadania: tak naprawdę patrolowanie terenu i bronienie jakiegoś punktu w lesie. Nie było w tym nic z LARPu, bo fajny LARP z tego co czytam miał miejsce w mieście. Jebanki też nie było, bo w lesie nie było do kogo strzelać a baza której broniliśmy była prawie wcale nie atakowana. Robiliśmy to co kazało nam dowództwo z mojego punktu widzenia, dla całej rozgrywki nasza działalnośc miała znikome znaczenie. Przeszukaliśmy jakichś jenców, zabraliśmy im parę dolców i tyle z tego było. Nie wiem, czy celem gry było zdobycie jak największej liczby hajsu, bo mieliśmy go trochę, tylę, że w środku lasu i nie bardzo było co z nim zrobić. Dobrze zaczeliśmy się bawić dopiero w momencie, kiedy wynegocjowaliśmy pozwolenie na zajęcie miasta z tym, że większośc już była tak wyjebana i była to tak późna godzina, że nawet to przebiegło słabo. Z nudów pojawiały się pomysły chodźmy do burdelu itd, tyle, że na takie zabawy było już za późno. Zabrakło zadań i synchronizacji. Po co bronić, czegoś co nie jest atakowane. Po co patrolować teren na którym nic się nie dzieje. Chętnie przechwyciłbym transport kokainy na szlaku handlowym, chętnie poszukiwałbym informatora, po to, żeby go przeszukać, chętnie wysadziłbym jakąś plantacje koki. Niestety nie było mi to dane i abosulutnie nie uważam, że to ja zawiniłem.
-
Budziak motyw muzyczny suepr sprawa chciałbym to usłyszeć. Zgodzę się, że pomysł na stylizacje i klimat był genialny z tym, że wykonanie słabe, bo ja klimatu imprezy w czasie samej rozgrywki nie poczułem, może dlatego, że głównie łaziliśmy po lesie.
-
a miałeś czerwoną szmatę? Nie? To znaczy, że żyjesz. Całość mogę podsumować z perspektywy strony FARCU. Przyjechaliśmy grupą około 20 osób i tak działaliśmy. W momencie przyjazdu wszystko zapowiadało się świetnie minęliśmy amigos w kapeluszach słuchających klimatycznej muzyki i palących cygara. Na początku zostaliśmy oddelegowani do patrolowania terenów i przez około godzinę wykonywaliśmy to zadanie. Mieliśmy kontakt z bazą jasne rozkazy i robiliśmy robotę. Potem objęliśmy bazę na strasznym zadupiu której broniliśmy przez około 2,5h. Baza była rzadko szturmowana przez grupy 2-6 osobowe praktycznie od jednej strony, co nie sprawiło nam żadnego problemu. Potem przyszli zmiennicy i wtedy największa wtopa. Dostaliśmy rozkaz szturmu bazy niebieskich. Największą porażką było umieszczenie bazy niebieskich (okolice H8 i G8) na skraju terenu gry. W momencie oskrzydlającego szturmu podeszli do nas niebiescy z informacją, że ten teren (jakieś 50 metrów od bazy) nie gra i nie możemy tędy szturmować. Sami powiedzieli, że dla nich to bezsensu, ale był tu org i zwracał im na to uwagę. Po konsultacji z mapą stwierdziliśmy, że to prawda. Następnie zmieniliśmy obrońców naszej głównej bazy i siedzieliśmy tam przez około godzinę. Gdybym siedział tam przez dłuższy czas, jak poprzednicy byłbym wkurwiony. Nikt nie wiedział, czy ktoś zaatakuje naszą, baze dlaczego i kiedy. Cały dzień nie działo się tam raczej nic specjalnego, poza jakimiś gośćmi z kartelu, którzy chodzili handlować. Potem wynegocjowaliśmy możliwość szturmu na miasto, bo nam się po prostu nudziło i mieliśmy niedosyt. Szturm na miasto przebiegł szybko i sprawnie- nic tam się nie działo, było paru gości z niebieskich, trochę marines, ktoś się chciał z nami ugadać, ale stwierdziliśmy, że nawalamy do wszystkich. Podsumowując impreza bardzo słaba. W sobotę nic się nie działo, ominęło nas całe tło fabularne. Nie wiedzieliśmy co i dlaczego, czy bronienie bazy w środku lasu miało jakiekolwiek znaczenie. Może całość rozegrała się w mieście i właśnie dlatego nie poczuliśmy klimatu. Mieliśmy niedosyt zarówno jeśli chodzi o strzelanie, jak i o zadania do wykonania jak i o całość jako LARP. Ponadto rozrzucenie ludzi na tak dużym terenie było głupią decyzją- może przyjechało mniej ludzi niż planowano, ale chodziliśmy po lesie i żeby kogokolwiek spotkać czekaliśmy blisko godzinę. Co do niedzieli tutaj nie ma co mówić- rąbanka i tyle, całość wyszła wedle oczekiwań. Dla organizatorów podziękowania za wodę w sztabach, to była naprawdę dobra decyzja bez tego ludzie by zdechli. Jeszcze jedno poważne niedociągnięcie- organizatorzy nie wyznaczyli miejsca na stoiska. Zajęliśmy sobie miejsca bardzo wcześnie postawiliśmy kilka aut i ogrodziliśmy taśmą bo chcieliśmy wszystko w jednym miejscu, a w godzinach wieczornych przyjeżdżają nam chłopy z gunfire z pretensjami, że oni zapłacili 10 000zł za to miejsca i, że mamy się przenieść... Nie ich wina- wina orgów, że nie postawili tabliczki i taśmy nie parkować- stoiska... Pozdrawiam pajaców, którzy w sobotę koło północy zaczęli bawić się hukówkami. Tak rzucanie petard dźwiękowych w nocy, kiedy niektórzy ludzie po całodziennej mordędze chcą spokojnie odpocząć czyni z was prawdziwych mężczyzn.
-
Już wystawiłem stosowną opinię, jeśli chodzi o ich serwis. Dzięki za pomoc. Tematu nie drążę, bo nie chce się bardziej wku****......
-
Fotki niestety nie przy świetle dziennym, za póżno wróciłem: http://imgur.com/QYZH143,ccHVgKK,5cHwrv4,dPCi2rM,ZnOcugj#1
-
Były takie repliki czyli? Moge wrzucić fotki głowicy tłoka i prowadnicy sprężyny i ocenicie, czy było co wymieniać:)
-
Replika przywieziona prosto z HongKongu :icon_smile: I tak jak mowie chronowana w Warszawie chyba 17 marca około 355 fpsów przy zaniżeniu około 15 fpsów co by się zgadzało. Fabrycznie 350-360fpsów i trochę więcej po wsadzeniu lepszej lufy i gumki.
-
Zakupy u nich robię od dłuższego czasu:kulki, smary , nawet coś z WGC przez nich ściągałem. Wszystko bez zarzutu. Ostatnio oddałem do nich(przez lenistwo bo miała iść do taktycznych, a że do ncih mam bardzo blisko to wylądowała u nich) swoją emkę GP do tuningu z założeniem, że mają zrobić około 430-450 fpsów. Emka stockowa z wymienioną lufą na precyzyjna Guardera 407mm(dłuższa niż stockowa), gumka Systema. W tej stockowej konfiguracji około 360 fpsów. Wstępna wycena tuningu przez osobę która przyjmowała replikę 100-150zł. Założenia wymienić sprężynę i ocenić stan tłoka- ewentualnie wymienić. Serwis zadzwonił do mnie po około tygodniu, że rozebrali wszystko przeczyścili i że trzeba jeszcze wymienić głowicę tłoka i prowadnicę sprężyny. Całość wyjdzie nie 100, nie 150, ale 340 zł. Zgodziłem się, w końcu to oni są ekspertami. Przy odbiorze repliki okazało się, że części które dostałem z powrotem są w dobrym stanie. Do dzisiaj głowię się, po co wymieniano coś oprócz sprężyny. Tłok jest trochę zjechany, może by pociągnął, może nie. Przy odbiorze spytałem czemu tak drogo wyszło usłyszałem, że gdyby nie wymienili tych części za jakiś czas znowu trzeba by coś wymieniać i bym dodatkowo płacił za serwis. Myślę, że mówiła to osoba, która wnętrza repliki nie widziała na oczy, a nie serwisant. Otrzymałem 430 fpsów na sprężynie M130 Ultimate, komorę i lufę przejechaną teflonfixem (strach pomyśleć ile będzie fpsów, jak to rozbiorę) i to wszystko za 340zł. Niestety wszystko wskazuje na to, że zostałem wydymany. Wiem, że znajomy robił podobny tuning u taktycznych również w GP i za lepsze efekty zapłacił 150zł. Nie wiem, czy to kwestia niekompetentnego serwisanta, czy może takiej polityki sklepu, żeby wcisnąć klientowi, więcej niż potrzeba. Jednym słowem nie polecam. Opini nie wystawiam pochopnie konsultowałem to w temacie z osobami, które mają lepszą wiedzę ode mnie. http://forum.wmasg.p...1s-sentry-troy/ [edit] Pisz proszę poprawnie po polsku. k2
-
Czarne, replika kupiona w styczniu 2012. Seria 901 teraz sa 902 chyba.
-
W ramach wyjaśnienia nie jestem jakoś dobrze obeznany, ale wiedze podstawową mam. Od początku nastawiałem się na wymianę sprężyny i tłoka i też tak mi powiedzieli przy wstępnej wycenie. Chodzi oto, że serwis zadzwonił, że trzeba wymienić coś jeszcze- to oni są przecież ekspertami niech robią. CHodzi oto, że części które dostałem spowrotem są w bardzo dobrym stanie i się zastanawiam, czego to jest kwestia? Niekompetenty serwisant, czy może polityka sklepu nastawiona na naciąganie klientów?
-
Wymieniłem tylko to co jest napisane w poście. Nie wiem po cholere wymieniali prowadnice sprężyny. Jak dla mnie przy 350fpsach stockowo w GP, lufie precyzyjnej 407(dłuższa niż stockowa), gumka systemy, wymiana samego tłoka i spręzyny powinny dać 430 fpsów...