WszystkoZajęte
Użytkownik-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WszystkoZajęte
-
Wszystko da radę zrobić jeśli ma się wystarczająco dużo czasu, chęci i ewentualnie pieniędzy.
-
Z podanych przez Ciebie brałbym ten z allegro. Najbardziej przypomina oryginał, ma działający światłowód i całkiem przyjemne oznaczenia, nawet pod krzyżem celowniczym. Ten pierwszy to straszne zdzierstwo.
-
ASG vs wiatrówka- co do strzelania do celu?
WszystkoZajęte replied to KamilAdam's topic in Broń palna
Temat jest dość ogólny i ta odpowiedź na pewno się przyda "dla potomnych", jak to mówią. -
Z doświadczenia to kopia MARPAT - tylko Helikon. Tylko leśny. Pustynnego nie ma dobrej kopii (o ile jakaś jest), a poza tym jest cholernie tani. Z resztą oba mundury, kontraktowe, w podstawowej wersji (MCCUU) są bajecznie tanie. Kopie nie mają sensu. Inna sprawa, że jak kupiłeś kontrakt w BDU? :icon_eek2: Co to za czary? PS. Nie kupujcie oporządzenia w "marpacie" bo raz, że kolory są niebieskawe, fioletowe, to jeszcze gorzej kamufluje. Coyote Brown only. Krótko mówiąc - rzeczy w MARPAT tylko oryginalne :D
-
Wybaczą państwo odkop, ale jak nie jest się na tyle majętnym by z UCP robić się na US Army, to zostaje jeszcze Fenix :D
-
To jak każdy opowiada historyjki, to mi w 2014 przytrafił się klasowy wyjazd do Hannoveru na targi w Hannoverze (logistyczne, związane z kierunkiem). Jak już wcześniej jednak pisałem - MARPAT jest moim ubraniem na co dzień. No i tak stoję przy stanowisku Bundeswehry, a tu nagle jegomość w średnim wieku zagaja mnie po angielsku i pyta "United States Marines?" :D Wyprowadziłem z błędu, że ot, pasjonat. Nie mniej jednak - miłe uczucie.
-
Ja bym się bał mimo wszystko z takimi chodzić, ale nie po to tu jestem. Zwracam uwagę na post poprzedzający Twoją wypowiedź, a raczej jego datę :)
-
Żeby mieć pewność, że mówimy o tym samym - http://www.morele.ne...zm-mic1-294548/ :icon_biggrin:
-
Chciałem jedynie zgłosić uwagę, że intro powinieneś sobie w ogóle odpuścić (bo po co to komu? Niepotrzebny bajer), ale widzę, że już go nie ma. Co do mikrofonu - pobierz dyktafon na smartfona, kup sobie mikrofon zalmana za ~20zł i tym przechwytuj swój głos.
-
Zgadza się, na MARPAT nikt nie zwraca uwagi bo i tak nikt nie rozpoznaje. Mówię to jako osoba, która od blisko 4 lat chodzi codziennie w spodniach od któregoś z marpatów i ogółem w ubraniach, z jakich USMC korzysta. Zanim ktoś się jednak przyczepi, że jak to tak, że to źle o mnie świadczy - gdzie tam! Moda na militarne ciuchy w cywilu wraca do łask. Może przez hipsterstwo, a może z tego samego powodu, dla którego ja się tak ubieram - praktyczność :icon_wink: Nieskrępowane ruchy, spora ilość kieszeni, wytrzymałość i po prostu - jakość. W końcu dla sił zbrojnych. Co do szpeju na wierzchu - przez miasto byłoby mi dziwnie iść. Niby jest WOŚP i takie tam, przez co społeczeństwo się z tym zaznajamia, ale mimo wszystko przespacerować się nawet 300m w szpeju to dla mnie problem. Ostatnio miałem "wpadkę", że umówiłem się na przesiadkę pod jednym ze sklepów, a musiałem nieco dłużej poczekać, więc kamizelka i hełm były sobie obok mnie razem z repliką (oczywiście zakrytą). Mimo wszystko nikt nie krzyczał "terrorysta!", "dzwońcie po policję!". W zasadzie przechodzili obojętnie. Jedyną osobą, która zareagowała, był starszy Pan, który się zapytał, czy bawię się w wojnę :icon_biggrin: Także podsumowując: Mundury w mieście W porządku. Są o wiele praktyczniejsze i wygodniejsze. Że możecie wyglądać śmiesznie to tam kij. Co Wam zależy na opinii osoby, którą prawdopodobnie widzisz pierwszy i ostatni raz w życiu? Że Ci dupę obsmarują na "Spotted"? Ee tam, jak ktoś chce to i do koloru sznurowadeł się przyczepi (potwierdzone). Oczywiście jedynym mundurem, którego nie chcę nosić i uważam, że nie wypada nosić bez służby, to jest nasza rodzima "wuzeta". Na swój sposób denerwuje mnie widok gimnazjalistów/licealistów w "wuzecie", którzy nie mają za grosz kultury i poszanowania dla munduru (oczywiście nie mówię, że w innych możemy pić, palić i zachowywać się jak dzicz). Szpej na wierzchu Lepiej schować. O ile mundur można prosto wytłumaczyć i nie jest to coś nadzwyczajnego, to idąc w kamizelce/pasoszelkach z ładownicami wypchanymi magazynkami, to robi się nieswojo :icon_biggrin: Wracając na moment do tego jaki ja preferuję styl ubioru: W większych miastach jest przeważnie więcej airsoftowców, więc widok części ubioru od munduru nikogo nie dziwi. W mniejszych miejscowościach (takich jak moja) może być to coś niespotykanego. Przez pierwszy rok pojawiały się zaczepki, ale to głównie ze strony rówieśników/osób ze starszych klas, ale czego się spodziewać po gimnazjalistach? :icon_wink: Póki Cię to nie rusza, a przynajmniej nie reagujesz, to te hieny nie mają pożywki i sobie szybko odpuszczą. Chcesz chodzić częściowo w mundurze to sobie chodź. Twój wybór.
-
Zależy co się trafi. Są takie, które wymagają baterii, a światłowód to tylko atrapa. Są również takie, w których światłowód jest funkcjonalny i naprawdę fajnie to się sprawdza. Raz, że na pewno szybciej dostrzeże się coś świecącego, przez co będzie wiadomo gdzie celujemy, niż przykładać i szukać środka tej cienkiej siatki. Dodatkowo jak w nocy jest nawet szczątkowe oświetlenie to nawet delikatnie Ci się zaświeci krzyż. Dostrzeżesz ruchomą czarną plamę to sobie łatwiej przymierzysz :D Należy jednak pamiętać, że chińczyki nigdy nie zrobią niczego idealnie. Każdy z ACOGów, które posiadałem/spotkałem się, musiał mieć jakiś mankament. 1. Bez światłowodu, nie dało się go wyregulować by współgrał z replikę eMek. Znaczy się dało, ale wymagało odwrócenia krzyża "do góry nogami". 2. Z atrapą światłowodu. Lekko zamazany obraz, ledwo widoczna siatka. Ostrość łapał na metr, dwa, góra trzy do przodu. Dalej to już nie szło nic identyfikować. Przynajmniej przy lekkiej wadzie w prawym oku, czyli... -0,5, a -1,5. Nie pamiętam. 3. Obecnie posiadany z działającym światłowodem - wyraźny obraz nawet na kilkaset metrów, wyraźny krzyż, wyraźne i płynnie przechodzące podświetlenie. Z mankamentów, bo tych zabraknąć nie może, podświetlenie z jednej strony krzyża, rozciąga się na lewo po osi Y, równo po niej. Nie schodzi z krzyża, więc kij. Dodatkowo siatka delikatnie obrócona na lewo, ale to też kij. W sumie zdjęcia podeślę dla poglądu. https://www.dropbox.com/sh/eapf8zcomxbsvw1/AAA-cmA7_aMHzfnwl8zh7JdBa?dl=0 Ogólnie jest to najlepszy ACOG z jakim się dotychczas spotkałem (nie licząc oryginalnego, bez światłowodu, bo go długo nie użytkowałem).
-
Polecam też stoperan - przeczyszczenie w warunkach bojowych nie należy do najprzyjemniejszych doznań :D
-
Okulary: szeroki wybór produktów marki ESS, Bolle - prawdę mówiąc dołożyłbym te 50zł i kupił sobie chociażby ESS Crosshair, czy ICE (dostępne na Specshop.pl) [*]Replika: jak do CQB i stawiasz na komfort to możesz odrzucić M16. Owszem, da się, ale mobilniejszy będziesz z pochodnymi M4 :D [*]Kulki: G&G 0,25g będą odpowiednie. 0,2g do słabszych replik i do pomiarów FPS :D [*]Magazynek + ładownica x2: jeden magazynek czyli obstawiam, że chcesz ganiać z dwoma hi-capami. Ok, spoko :D ładownic możesz poszukać oryginalnych po taniości, z tym większego problemu nie ma, ale niekoniecznie muszą Ci się zgrać z kamuflażem. [*]Baterie, ładowarka: LiPo 7.4V, min. 1000mAh, min. 20C (moje osobiste preferencje). Ładowarka w porządku, aczkolwiek sam polecam tańszą - Redox Alpha V2. [*]Szybkoładowarka do kulek: Mi wystarcza pistoletowa, jakiś noname, trochę popękał ale działa. Wiem jedynie, że z GunFire pochodzi. [*]Pas + szelki/kamizelka: Na początek, do tej jednej ładownicy, wystarczy Ci zwykły pas molle, do którego doczepisz ładownicę. W przyszłości możesz na nim zawiesić więcej (osobiście polecam torbę zrzutową i ewentualnie nóż). Jak zacznie Ci brakować miejsca to wtedy pomyślisz nad kamizelką - chociażby takie FLC :) [*]Rękawice: Nomexowe US Army w tej cenie chyba najlepsze. Mechanixy się szybko rozlatują, a wytwory typu GFC Tactical i takie tam są dobre dla niedzielnych wojaków. [*]Boczniak, kabura: Wpierw zajmij się główną repliką ;) Niepotrzebny wydatek. Gaz i magazynki Cię zeżrą. [*]Maska: Siatkowa. Najlepiej jest ją dociąć na same usta i schować pod kominiarką/szalokominiarką, by nie uwierała, ni nic. [*]Hełm: Najtaniej to ciężka kopia hełmu MICH2000 - najobszerniejszy, ale mnie osobiście wkurza zawieszenie tego hełmu. Już PASGT ma wygodniejsze, którego oryginał można tanio dostać, ale kevlar, że tak powiem, jest "przeterminowany" :D [*]Gumka i lufa (oczywiście warto. Dodatkowo dobrze jest zmienić okablowanie na mniej sztywne, "niskooporowe", komorę na King Arms lub G&P, i mieć spokój przez jakiś czas): Czarna Systema, zielona G&G. Dystanser wystarczy walcowaty, jaki jest w oryginale. Możesz też za 80zł skorzystać z usługi BBMax.com.pl (Warszawa) coby Ci RHopa zrobili. Wątek o nim jest na forum. Lufy to, począwszy od tanich precek, do tych lepszych: Guarder, Prometheus, PDI. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem i niczego nie pomieszałem.
-
Ostatnio będąc na zorganizowanej imprezie spotkałem się z ciekawym podejściem organizatorów na koniec. Mianowicie chodzili wśród graczy i nagrywali opinie uczestników nt. imprezy, scenariusza, co było na plus, co na minus, co dopracować i wiele innych. To na pewno pozwoli Ci w przyszłości organizować lepsze imprezy :)
-
Prawdopodobnie 2+ jak tak rozejrzałem się po egzemplarzach w sieci.
-
ESS NVG jak najbardziej, ale nie wiem czy jest sens kupować używane, które mogą być zajechane bardziej niż Twoje obecne. Nie mniej jednak - w porządku. Nie ograniczają pola widzenia i okulary pod nimi możesz spokojnie nosić. Co do głowy - każdy chiński hełm w jakiś stopniu będzie Cię chronił przed kulkami, czy lekkimi stuknięciami o ścianę. Skoro już masz któryś brać (a błędne byłoby założenie, że znajdziesz kilkaset złotych na oryginalny. Najtańszy to PASGT :D) to bierz replikę MICH2000. Żadne fasty i inne wuje muje dzikie węże. MICH więcej zasłoni, a przede wszystkim jakąś część uszu. Te wszystkie z wycięciami to jak masz słuchawki. Bez wyglądają śmiesznie :D
-
Nowe mechanixy szybko się rozpruwają, a o zapięciu na velcro szkoda gadać. Jak ktoś chce rękawice, których nie będzie musiał zmieniać co pół roku (dobra, 9 miesięcy) to niech nie idzie w tę stronę. Bezpieczniej byłoby rękawice pilotów US Army z demobilu, które dorwiesz za 30zł. Ja osobiście zraziłem się do mechanixów. Obecne mechanixy: + szpanerskie, + marka MECHANIX, więc szpan na dzielni, + uperprotacticoolsnajpermarinenavymarksmansealshootercostasasgigndeltaforce141. - płacisz za markę, - velcro szybko się wyrabia, - w zasadzie przed niczym nie chronią (w cenie miśnixów znalazłem camelbak maxgrip, w których bez obaw o ręce przenoszę kaktusy - nienawidzę ich [kaktusów]), - nie zniosą trudów intensywnego użytkowania, - w ogródku też się niespecjalnie sprawdzą. Poza tym preferuję rękawiczki za nadgarstek :icon_biggrin:
-
Myślę, że lepiej powiedzieć za dużo na temat produktu, niż za mało. Zwłaszcza, że jak ktoś wyszuka ten wątek to znajdzie wszystkie informacje w jednym miejscu.
-
Witam! Cofnąłem się kilka stron wątku by doszukać się informacji. Skorzystałem również z google jak i wyszukiwarki, ale bezskutecznie. Trafiają mi się takie zagwozdki, na które jeszcze nikt chyba nigdy nie wpadł bądź nie poruszył publicznie :D W każdym razie chodzi mi kompatybilność G&P z Classic Army. Mógłbym się w zasadzie domyślać, że jeśli lufa zewnętrzna pasuje do G&P, a wraz z nią cała reszta frontu CA, to są kompatybilne i nie powinno być problemu. Pojawia się tutaj jednak kwestia King Arms, którego lufę zewnętrzną miałem i po poskładaniu pozostawał spory odstęp między muszką, a przednim pierścieniem trzymającym RIS i atrapę rury gazowej. W wielkim skrócie - czy lufa zewnętrzna M16 G&P polubi się z szynami i całą resztą Classic Army, tzn. zmontuję to wszystko w całość i nie pozostanie luz? :D Może to King Arms ma jakieś dziwne wymiary? Pozdrawiam!
-
Witam! Jakiś czas temu dostrzegłem w podeszwie jednego ze swoich butów pęknięcie, czy po prostu rozcięcie, gdyż wydaje się być ono za równe :icon_biggrin: W każdym razie buty drogie, a i w tym rozmiarze (11W), spełniających wymagania, znaleźć nie mogę. Niestety umiejscowienie pęknięcia jest o tyle niekorzystne, że znalazło się ono w zgięciu, przez co przy zginaniu ono pracuje. Sklejać wątpię, by się dało, gdyż luka tak czy siak jest i zgięcie, powiedzmy, "wyrobione", więc najpewniej zostawałoby wypełnienie tego, tylko czym? Poniżej zamieszczam zdjęcia poglądowe. Pozdrawiam!
-
Coś na temat przybliżonej ceny wiadomo? :)
-
Sprawa wygląda tak, że kupujesz sobie obie pary okularów. Następnie je sobie sprawdzasz. Te, które Ci się spodobały zostawiasz, a drugie pakujesz w stanie nienaruszonym i piszesz maila do sklepu z prośbą o podanie wszystkich potrzebnych informacji do zwrotu. Najlepiej nawet, jak przed zakupem się dogadasz co do tej transakcji. Najważniejsze, byś nie zdewastował pudełka i towaru u siebie, a już w ogóle daruj sobie przestrzeliwanie ich, bo Ci za nic nie przyjmą zwrotu, jak się dowiedzą :D
-
W takim razie jaka odpowiedź, by Cię satysfakcjonowała? Posiadam zarówno ESS Ice jak i ESS Crossbow (co prawda nie Suppressor, ale to tylko kwestia zauszników). W kwestii wizualnej to bezsprzecznie Crossbow wygrywają. Na pewno też szybciej wymienia się wizjer w Crossbowach, gdzie się jedynie zwalnia blokadę i wyciąga wizjer, a następnie wkłada inny. W ESS Ice niestety przeszkadzał mi fakt, że muszę odpinać oba zauszniki (co robiłem stosunkowo rzadko, gdyż dla wygody miałem dla obu wizjerów osobne). Zaletą jednak za ESS Ice jest na pewno możliwość regulacji zauszników na długość. To jednak nic, bo bez paska, te zwyczajnie będą się zsuwać i ewentualnie wisieć (zdarzało mi się to bardzo często). Crossbowy już tego problemu nie mają (zaokrąglone zauszniki z gumą robią robotę). W Suppressorach tego nie zobaczysz, ale wciąż są kształtem dopasowane do głowy. Teoretycznie ICE też można tak ustawić, ale u mnie się prostowały cholery jedne :icon_razz: Inna sprawa, że ESS Ice są, przynajmniej według mnie, lżejsze. Crossbow się czuje i jest pewne, że się ma ochronę oczu. Niestety czasami za bardzo, ale tu wciąż mowa o podstawowej wersji. W Crossbow S. raczej tego problemu nie ma. W końcu są cieńsze, by słuchawki nie cisnęły. Ja nie wspominam za dobrze połączenia Crossbow + Bowman, bo cisnęły. Z drugiej strony może to kwestia poduszek w słuchawkach, bo w trakcie robót z młotami i innymi hałaśliwymi narzędziami, mając założone crossbowy i słuchawki ochronne dało się pracować. Podsumowując: - klasa bezpieczeństwa: ICE = Crossbow, - odczuwalna waga: ICE > Crossbow, - wygląd: ICE < Crossbow, - powierzchnia, jaką zakrywają: ICE < Crossbow. Osobiście, choć lubię ICE'y, zdecydowałem się na Crossbowy, które osobiście polecam. Jeśli uważasz, że niedługo zaopatrzysz się w słuchawki to bierz Suppressory, jeśli chcesz okulary, które się prezentują przez ciekawy wygląd (ot, kusza :icon_biggrin:). PS. Nie wierz ludziom, którzy uważają, że ICE lepsze, bo nie ma czarnego paska na widoku! Na to narzekają chyba tylko ci, co noszą je na czubku nosa :D
-
Wydaje mi się, że niezależnie od modelu, jeśli ESS są nowe to problem parowania nie występuje.