Już piąty raz uczestniczyliśmy w Combat Alert i z roku na rok ta impreza cieszy się coraz większym zainteresowaniem w naszym gronie. W tym roku Kompania Cerber liczyła 70 osób i składała się wyłącznie z członków i sympatyków Drużyny Braci. Tegoroczna edycja bardzo podniosła poziom i prestiż Combat Alert. Współpraca z wojskiem dała nowe możliwości, perspektywy i nadzieje. Czy zostały spełnione???
Postaram się opisać temat z mojej perspektywy.
1.Cykl szkoleń, seminariów i spotkań tworzy jedyną i niepowtarzalną atmosferę pośród innych wydarzeń air-softowych w naszym kraju. Coroczne przygotowania do CA i uczestnictwo w w/w wydarzeniach pozwala nam podnosić nasze umiejętności, nawiązywać cenne relacje oraz realizować swoje pasje.
2. Pomimo wielkich rozmiarów miejsce wybrane na akcję mogło spełnić oczekiwania każdego gracza. Bunkry, spalone czołgi, las, łąka dawały naprawdę wiele możliwości do wykorzystania pojazdów ciężkich i lekkich. Duże odległości pomiędzy bazami graczy a kluczowymi punktami w rozgrywce, wymagały naprawdę wielkiej rozwagi i dopracowania decyzji ze strony obu sztabów. Na pewno nie było to łatwe zadanie.
3. Scenariusz dynamiczny, dający możliwości każdej ze stron i wybór planu działania. Ciągłe walki o kopalnie oraz punkty uzdatniania uranu pozwalały na dużą kreatywność dla obu sztabów. Czymś zupełnie nowym dla Republiki Wschodu było walczenie w mniejszości i to dość dużej - 150 osób. Przełożyło się to na zwiększoną ilość konfrontacji z wrogiem oraz wielki wysiłek żeby dorównać Koalicji Zachód. Dodatkowe respy, blisko pola walki umożliwiły utrzymanie sprawności bojowej po obu stronach konfliktu.
4. Zaplecze:sanitariaty, umywalki, woda do mycia, catering, dostępny i wygodny parking, prąd, pomoc medyczna, obszerne pole namiotowe, ciągła obsługa i pomoc ze strony „Strzelca”, sklep oraz serwis – moim zdaniem nic dodać nic ująć.
PODSUMOWANIE
Mam okazję przyglądać się na przełomie 5 lat jak Combat Alert ewoluuje. Na pewno nie da się zadowolić wszystkich, jednak cenię organizatorów za ciągłą chęć poprawy jakości tego eventu. Po roku 2013 wprowadzono wiele zmian i poprawiono wiele błędów, dzięki czemu edycja 2014r była o wiele lepsza. W mojej ocenie tegoroczna edycja również podniosła poziom do poprzedniego roku. Poprawiono szczególnie poziom zaplecza: pole namiotowe, sanitariaty i catering. Combat Alert jest bardzo wymagającą imprezą pod względem „czynnika ludzkiego” mam na myśli ciężkie warunki pogodowe. Edycja 2013 bardzo mocno to pokazała. W tym roku również było extremalnie (lecz w drugą stronę). Moją filozofią życia (również tego airsoftowego) jest: CO JA MOGĘ ZROBIĆ DOBREGO W DANEJ SYTUACJI a nie, co inni powinni zrobić… Sztab RW składa się z wolontariuszy i pasjonatów, którzy poświęcają swój czas i fundusze przez wiele miesięcy przed CA po to żeby wykonać jak najlepiej swoją robotę na samej rozgrywce. Każdy z nas bierze odpowiedzialność za powierzone zadanie a nie zrzuca jej na czynniki zewnętrzne lub innych.
Najlepszą weryfikacją Combat Alert jest to: że impreza odbywa się już regularnie od 7 lat oraz z roku na rok wzrasta liczba uczestników. Dziękuję wszystkim osobom z KZ i RW za wspólną zabawę, uważam że wszyscy wykonali świetną robotę J. Dla tych którzy zdecydują się na kolejną edycję: DO ZOBACZENIA J