"Kall Of Druty" oczywiście kopalnia wiedzy, a co najlepsze, za przeproszeniem "pierdyliardy" ludzi nic po za tą grą czy podobną nie widzi. I dajmy na to idąc do muzeum, patrzy na egzemplarz zabytkowej broni i przychodzi na myśl: "Hej, ta giwera nie jest prawdziwa bo w grze było inaczej". No i niestety, wiedza z gier przeważa teraz nad wszystkiem...