W bornym, w tamtym roku (pierwszy turnus) było tak, że replik do wypożyczenia miałeś pod dostatkiem, tyle że takich sobie. Jeden typ się załapał na SCARa, inny na L96, jeszcze inny na p90, a cała reszta dostawała jakieś AK, nie pamiętam dokładnie jakiej firmy, ale wiem że ze znalowym body. Na kadrę specjalnie nie było co narzekać, prędzej na innych uczestników. Jeden typ pod koniec, w kłominie nieco nabroił (pozdro dla tych co byli ), i do końca obozu miał przesrane. Jeszcze inny notorycznie terminatorzył, to po drugiej "strzelance" miał zakaz brania w nich udziału.