Cześć
Mam problem. W okolicach początku października nadałem jako list priorytetowy apteczkę zrywaną od miwo. Wartość ok. 50zł. Niestety przesyłka zaginęła.. Pieniądze zwróciłem kupującemu.
Czy mogę liczyć na jakąś rekompensatę? Jak to rozegrać?
Ja wiem, że nadaje się priorytetem rejestrowanym z potwierdzeniem nadania, ale nie powinno być tak, że list nagle "znika". W poczcie mówią o tym, jak o znikających parówkach, tolerują to. Powierzam im swój przedmiot, tak być nie powinno!
Ps. Niedawno nadałem dbala wartego 700zł przesyłką pocztową rejestrowaną z ubezpieczeniem i tak dalej. Przesyłka też "zniknęła". Na szczęście w ostatniej chwili dostarczono ją do adresata.
Jeśli zły dział to proszę o przeniesienie