Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Braciak

Użytkownik
  • Posts

    0
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Braciak

  1. Sprawa rozwiązana, ale pamiętaj 0wn, że front miał mieć możliwość powrotu do stanu oryginalnego z części, które były w zestawie( tylko lufa miała wymagać wymiany), a okazało się kompletnie co innego.
  2. "Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. "- a co niby oznacza ten fragment kodeksu cywilnego, jeśli nie oznacza on, że to ja, czyli kupujący( pokrzywdzony) mogę odstąpić od umowy, albo zadać obniżenia ceny; gdzie w całym artykule z kodeksu jest coś, o tym, że to sprzedawca decyduje o formie naprawy/ rekompensaty? A po za tym, procesować zamierzam się korzystając z kodeksu karnego, artykuł 265, czyli zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa, które scigane jest, jeżeli pokrzywdzony tego zażada. Dodatkowo zamierzam powołać na świadków Jego dwóch dobrych znajomych( jeden jest prawie pewny, że kolega sprzedawaną replikę miał w częściach). Według mnie największym dowodem, jest to, że od razu chciał mi zwrócić pieniądze za konkretny element repliki, a podobno nie pamiętał, co było z repliką nie tak, bo jej nie sprawdził dobrze. Tak samo twierdził, że replikę rozkładał przed wysyłką i piny są w środku, a potem, że jednak replika była w częściach i że coś ma w domu. Takich argumentów, gdzie ewidentnie złapałem Go na kłamstwie jest więcej, ale je przedstawię policji we czwartek, jeżeli do środy kasa i części nie dotrą.
  3. A ja odwołując się do kodeksu cywilnego, artykuł 560 żądam obniżenia ceny adekwatnej do zaistniałych braków. A jeżeli Twój kolega grozi mi pobiciem, to nie normalna reakcja, tylko czyn, który podchodzi pod paragraf kodeksu karnego. Jeżeli o kolejności mówisz, to zadaj Sobie trud i zastanów się kto sprzedał mi niekompletną replikę, ja czy Ty? To nie przed wysłaniem, a przed wystawieniem ogłoszenia, powinieneś sprawdzić, co sprzedajesz, bo jeżeli wrzycasz ogłoszenie i nie wiesz, co sprzedajesz to na pewno nie jest uczciwe, już nie wspominam, że byłeś świadom na 100%, że okładziny są niekompletne, bo jakim cudem chciałbyś mi od razu oddać 50zł?
  4. Już prawie doszliśmy do porozumienia, że zwróci mi On 70zł i elementy, które znalazł w domu, jednak zażądał przeprosin Jego znajomych za to, że ich poprosiłem, aby spytali się swojego kolegi dlaczego sprzedał mi niekompletny towar. Jeżeli nie dojdą fanty i kasa do środy, to w czwartek wybieram się na policję.
  5. Ten post kolegi wiele zmienia: "hahahah któryś z moich znajomych straszył cię pobiciem? XD Chcesz idź policja cie wyśmieje jak ja, bo dałem ci możliwość zwrotu czyli możliwość naprawienia szkody gdzie nie ponosisz kosztów, na zdjęciu widać czego nie ma. Wiesz co tu nie chodzi o te 20zł które chcesz więcej niż ci zaoferowałem, bo dobrze zarabiam i stać mnie na wiele wiece tu chodzi o zasady, bo ja nie dam się zastraszać przez małoletniego sędziego, nie prosiłeś o żadne dodatkowe zdjęcia, nie pytałeś się czy rączka przeładowania jest choć jej nie ma na zdjęciu, nie było widać żadnych elementów mocujących rączkę transportową a mimo to nie pytałeś, prosisz o pin przedni chwytu choć on jest bo w oryginale tam jest otwór przelotowy, regulatora gazowego nie ma na zdjęciu ale ciebie to nie zainteresowało, pin od kolby element od chwytu przedniego i kilka śrubek chcę ci odesłać ale ty nie chcesz, więc czego ty oczekujesz, nawet nie umiesz się określić co ty chcesz. a jeśli nie widziałes lufy do repliki za 120 zł to co ty wiesz w ogóle o replikach? chce ci oddać 50zł bo tyle może kosztować naprawa frontu ale nie liczysz tego że lufa jest cała choć kosztuje tyle co front, moja wina replika leżała rok i nie pamiętałem jak serwis mi ją przerobił i własnie za to oferuję 50zł" A tu moja odpowiedź: "Twój kolega z teamu, [ nie podaje imienia i nazwiska z wiadomych powodów]( niech Ci pokażę całą konwencję na messenger). Tu nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że kłamiesz od początku. Twierdziłeś, że wszystkie piny, czy śrubki są w paczce, bo miałeś replikę rozkładać na części, przed wysyłką, a potem przypomniało Ci się, że replika była przez rok w częściach, coś jednak znalazłeś, choć przecież to nie możliwe( chyba że kłamałeś wcześniej). Z pinem z przodu wyraziłem się nie fachowo, bo pierwszy raz w życiu miałem karabin wsparcia w częściach, jednak, teraz wiem, że są tam dwie śrubki( aha, czyli jeżeli wiesz, że nie ma tam pinu, tylko śrubki, to dobrze wiesz, że nie dodałeś ich do zestawu). Nie umiałem się określić co chcę, bo jest to moja pierwsza taką replika i porównywałem z tym co znalazłem na zdjęciach w internecie, a dzisiaj miałem inną replikę w częściach. Dzięki za post u góry, bo przyznałeś się w nim do tego, że jednak mnie oszukałeś świadomie, tzn. w pierwszym poście pytałem Ciebie czy można powrócić do stanu oryginalnego, a Ty powiedziałeś, że tak, tylko, że trzema wymienić lufę( co jest nieprawdą), twierdzisz, że na zdjęciu nie ma regulatora, nie wiem nie potrafię, go rozpoznać, ale jest on również częścią frontu, więc jeżeli wiedziałeś, że go nie ma to było o tym napisać( zatajenie informacji) to samo z element mocujacym rączkę transportową, twierdzisz, że nie ma go na zdjęciu, ale jest on także częścią frontu( kolejne zatajenie informacji). I na koniec torcik do wisienki, proponujesz mi 50zł za naprawę frontu. A front to całość z przodu repliki. A z tego co widzę, Ty mylnie uważasz okładziny, w których brakuje elementów za front i proponujesz mi 50zł rekompensaty. Godzina 21.30 jeszcze nie minęła, a jeżeli nie zrozumiesz sensu postu i tego w że pomyliłeś front z okladzinami, ktore są integralną częścią frontu, to masz problem, bo przed wysyłką również musiałeś mieć świadomość tego, że są one niekompletne, bo inaczej nie chciałbyś mi zwracać od razu 50zł. Pozdr."
  6. Podaj mi emaila na pw, to podesle Ci zarchiwizowaną rozmowę i sam sobie wyciagniesz wnioski, zwrot teoretycznie, ale przecież kodeks cywilny mówi, że rozwiązanie umowy przez zwrot gotówki musi wyniknąć, z tego że to ja chcę odstąpić od umowy, a ja chcę wyłącznie dostać to co kupiłem.
  7. Jeżeli mam po pierwsze zwracać pieniądze, za przesyłkę, a po drugie sprzedawca twierdzi, że za takie pieniądze, to w sumie powinien się spodziewać takiego stanu, choć nic nie pisał, że nie ma choćby śrubek, czy pionów, a przede wszystkim front miał mieć możliwość powrotu do stanu poprzedniego, a z tych części jest, to całkowicie niemożliwe, choćby poprzez spiłowany front, to nie kwalifikuje się, to pod paragraf?
  8. Obecnie grozi mi, że zgłosi zniesławienienie, a napisałem, tylko do Jego znajomych, czy Go nie znają i czy mogliby Go spytać dlaczego sprzedał mi niekompletny towar. A przecież sam się przyznał, że rzeczywiście, to nie lufa, a front został spiłowan oraz skoro proponuje mi 50zł, to jak rozumiem nie jest, to kompletnie związane,z tym że sprzedał mi niekompletny towar, no chyba że ma dobry gest i tak po prostu rozdaje pieniądze. Obecnie proponuję Mu kompromis, czyli 70zł, czego nie chce przyjąć do wiadomości, ale ze względu, ile rzeczy brakuje, to wydaje mi się, to i tak nader uczciwe z mojej strony, a jeszcze dodatkowo dzisiaj zobaczyłem replikę kolegi i okazuje się, że górna okładzina ma prawdopodobnie spiłowane plastików, które wchodzą w osłonę rury gazowej, a sama osłona nie ma metalowych elementów, które mocują ją w lufie. Również kolega nie może zrozumieć, że mogę się domagać obniżenia ceny, adekwatnej do tego czego brakuje według artykułu 560 z kodeksu cywilnego i się zastanawia, czy aby nie jestem chory psychicznie,czy nie mam 10 lat i, że jestem chamem i cwaniaczkiem, który chce wyłudzić od niego pieniądze. W razie nie dojścia do porozumienia opłaca mi się iść zgłosić tą sprawę na policję, czy ona nic nie pomoże?
  9. Tu ogłoszenie- http://wmasg.pl/pl/c...ent/show/688666 I powiedz mi jak mam wrzucić zapis rozmów?( chodzi mi które przyciski podczas dodawania odpowiedzi na to pozwalają) Odnośnie tego, że widziałem co kupiłem, to sam się przyznał z tym frontem i twierdził, że czego ja oczekuję za tą cenę, co bym zrozumiał, gdyby w ogłoszeniu jasno napisał czego nie ma, a jednak choćby, to że lufa miała być cięta, a front spiłowany, to spora różnica.
  10. Otóż nie dawno zakupiłem od tego użytkownika replikę wsparcia m249. Miała ona inny front, niż oryginalnie, dlatego spytałem się sprzedającego, czy da się powrócić do stanu oryginalnego z części, które są w zestawie i sprzedawca stwierdził, że tak, tylko że trzeba wymienić lufę zewnętrzną i tu pojawiają się schody,bo gdy replika dotarła okazuje się, że lufa nie była ruszana, za to we froncie zostały spiłowane dwa kółka, o czy nie było wspominane, jednak w rozmowie na pw użytkownik przyznał się, że rzeczywiście ktoś inny mu to 2 lata temu przerabiał i zapomniał o tym jakże "drobnym szczególe". Następnie okazuje się, że okładziny przednie nie pasują i nie ma w zestawie takiego metalowego elementu, który nawet nie wiem jak się nazywa(sprzedawca twierdzi, że może mi to odesłać, jednak wcześniej pomimo kilku postów, nic nie pamiętał o tym elemencie), to samo nakładka na górę się nie trzyma, bo plastikowe elementy, które wchodzą w osłonę lufy zostały spiłowane. Dalej nie ma regulatora gazowego i plastikowego elementu, który trzyma rączkę transportową. Dodatkowo wszystkie piny miały być w kartonie, bo miał kolega rozkładać replikę przed wysyłką i twierdził , że na pewno wszystko jest, a potem przyznał się, że replika leżała rok w częściach i coś tam znalazł. A brakuje śrubek czy pinów koło lufy, koło spustu, kolby i zaślepek na korpusie na wysokości gearboxa( 2 sztuki). Również zapomniałbym, że nie dotarło do mnie suwadło, tylko szkoda, że sprzedawca nie napisał w ogłoszeniu, że replika jest niekompletna i twierdzi, że na zdjęciach wszytko było widać, bo replika była rozłożona, co jest kolejnym kłamstwem bo w ogłoszeniu jest tylko jedno zdjęcie i replika nie jest rozłożona, tylko front jest zmieniony. Podsumowując nie brakuje jednego, czy dwóch elementów, a wielu więcej. Gdyby sprzedawca napisał w ogłoszeniu, że nie ma tego wszystkiego( tzn. że replika jest niekompletna), to nie miałbym nic do zarzucenia, bo wiedziałbym co kupuje. Zaproponowałem, że albo ja znajdę części, których brakuje i On zapłaci, albo On je znajdzie, kupi i wyśle na mój adres, jednak użytkownik zaproponował mi 50zł, co według mnie jest nie adekwatne do tego czego brakuje i zaproponowałem, że jak znajdzie, te fanty za tą kwotę, to niech wyśle je na mój adres, jednak stwierdził ,że nie 50zł i basta, albo mam mu odesłać replikę, na mój koszt, a On mi zwróci pieniądze, jednak nie po to kupiłem replikę, żeby ją odsyłać i być stratny kilkadziesiąt złotych. W międzyczasie napisał mi jeszcze, że replikę kupiłem tanio i że taka replika w stanie igła kosztuje o wiele więcej, jednak nic w ogłoszeniu nie wspominał, że replika jest niekompletna i twierdził, że front można przerobić. Ostatecznie zaproponowałem mu 90zł, choć raczej ciężko będzie znaleźć tyle elementów za tą kwotę( przypominam, że brakuje: regulatora gazowego, elementu trzymającego rączkę transportową, całego suwadła, pinów/śrubek, metalowego elementu pomiędzy okładzinami i jeszcze dodatkowo front, a nie lufa jest szlifowana, co oznacza, że żeby powrócić do stanu poprzedniego trzeba kupić nowy korpus, czyli co najmniej 100zł, nówka na Azteko.pl kosztuje 199zł), a On odpisał, że jak chcę "wycyganić" 90zł, to mogę zapomnieć, a ja po prostu chcę dostać, to co kupiłem. Tak więc napisałem Mu, że powołuję się na Art. 560 kodeksu cywilnego na co On mnie wyśmiał, że to dotyczy sklepów i hurtowni oraz coś jeszcze napomknął o kodeksach sklepów, że to sklep decyduje o rodzaju gwarancji, jednak On jest osobą fizyczną i jak dobrze rozumiem przepis, to mogę żądać dosłania brakujących elementów, czyli naprawy szkody, albo stosownej obniżki ceny, czy się mylę? A i bym zapomniał najlepszego, czyli cytatu: "Możesz sobie z tym iść na policję do sądu do straży pożarnej i do wojska, nic z tym nie zrobisz bo ja zaproponowałem zwrot towaru który ci nie odpowiada"- [pisownia oryginalna] Na dowód mogę przedstawić moją rozmowę z Tym użytkownikiem.
×
×
  • Create New...