Historia pt.: "Mój airsoftowy epizod z Dragon Cumshot"
- kupiłem
- odebrałem
- rozpakowałem
- wziąłem do rąk
- zdziwiony lekko masą pogłaskałem fajne nawet matowe body
- odłożyłem
- poszedłem przestrzelać
- wróciłem do domu
- zapakowałem w kartonik w którym przyszła
- odesłałem
- odebrałem pieniądze
Zasięg +/- 30 metrów. Kultura pracy - miauczący kotek. Śmiesznie lekka, przedni chwyt R.I.S. wykonany kiepsko (nadlewki, w ogóle to to jakieś krzywe było), z kolei body nawet fajne, matowe. Podejrzewam, że gdyby się pobawić w środku, byłoby lepiej, chociażby wymiana gumki czy komory. Ale nie chciało mi się. :P
Do środka nie zaglądałem, gdyż praktycznie od razu odesłałem. Na koniec taki mały bonusik :
Nie kupiłbym tego drugi raz, serio. Strata 20 zł na paczkę powrotną.