Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Sieriożny

Użytkownik
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sieriożny

  1. Pozdrowienia od Wolności! :) Dziękujemy wszystkim za wspólną grę i świetny klimat. Zwłaszcza Stalkerom za tolerowanie naszej makulatury :) Czekaliśmy na Was w Azymucie, ale kordon okazał się nad wyraz szczelny. Kiedy szukaliśmy próbujących przebić się przez Kordon grupek stalkerów (niosąc wsparcie zgodnie z obietnicą), jak okiem sięgnąć wszędzie kręciło się wojsko. Gdy okolica zamieniła się w pole bitwy musieliśmy się niestety ewakuować do Baru (dzięki uprzejmości Dresów, którzy za kilkaset rubli użyczyli swoich ortalionów i samochodu. Nie prędko zapomnimy widok skołowanych patroli wojska, które machało nam radośnie. O zmroku wróciliśmy urządzić "najlepszą" imprezę na północ od Kordonu i zmienić kończący grę SWZ. Pozdrowienia dla wszystkich grup stalkerów i wojska które nas mijały (uprzejmie nie strzelając) i dwóch zabłąkanych specnazowców, którzy zostali dłużej na małe co nieco - są wśród nich ludzie, jak widać. :) Czas na małe wyjaśnienie: WOLNOŚĆ to nie to samo co SWZ (Szwadron Wolności Zony). Nie nasza, a ich (SWZ-tu) flaga wisiała i to ich "zakładnikami" była załoga Azymutu. Planujemy na następną edycję zorganizować już jedną, większą, spójną i lepiej osadzoną w fabule frakcję, więc prosimy o nie majtanie nas ze Szwadronem Wolności Zony. Wylądowaliśmy na STALKERze na ostatnią chwilę, dzięki uprzejmości Soldata i Siwego. Stąd pewnie dużo niejasności, ale za wszystkie bierzemy pełną odpowiedzialność. Nie byliśmy przez to zbyt mocno osadzeni w fabule, więc świadomie ograniczyliśmy się do roli małego, czterooosobowego patrolu (kamandir, szaman, medyk , oraz nasza piękna soldatka) wysłanego z ukraińskiej, Czernobylskiej Zony, który miał nawiązać kontakt ze Szwadronem Wolności Zony i zindentyfikować ich prawdziwe motywy i ewentualne powiązania z naszą frakcją. Na miejscu okazało się, że ich d-dca, Lecler jest ścigany listem gończym, a ich siedziba jest pod ciągłym ostrzałem. Nie było nas tam podczas żadnego ze szturmów (a słyszeliśmy, że zdobywał go kolejno Monolit, Wojsko, Duty i kto tam jeszcze:)). Azymut służył nam głównie jako chwilowa baza (załoga udzieliła nam niczym niewymuszonej gościny), punkt spotkania ze stalkerami, oraz handlu z Dresiarzami. Pomagaliśmy za to rannym, dzieliliśmy się informacjami, ostrzegaliśmy przed patrolami wojska oraz zgodnie z duchem frakcji wsparliśmy ekspedycję stalkerów i SWZ przeciwko Specnazowi (który strasznie zalazł za skórę zwykłym samotnikom, zaś nam przez pomyłkę zarekwirował szamana i miał zamiar dokonać na nas egzekucji i wydać (chyba jako jeńców-zombie) Duty po tym, jak zupełnie dobrowolnie stawiliśmy się w ich siedzibie z wódką, marchewkami i questami. A przecież byliśmy tacy mili, że nawet odeskortowaliśmy po drodze grzecznie, we czwórkę i pod bronią, członka ich patrolu :D. Jako NPC staraliśmy się nie angażować w walki frakcji, chociaż będąc mylonymi z SWZ często wpadaliśmy w tarapaty. Naszym zadaniem było patrolowanie Zony i pomaganie napotkanym grupom stalkerów oraz zlecanie pobocznych zadań. Szkoda, że eskalacja działań bojowych na północ od kordonu, oraz jego dość drastyczne uszczelnienie (w porównaniu z poprzednimi edycjami) nieco przerzedziła szeregi samotników trafiających aż tak daleko na północ. Zamiast jałowo uprzykrzać się Wojsku (mieliśmy tylko dwóch operatorów broni szturmowej) woleliśmy pomagać jego "ofiarom". Na przyszłą edycję, zgodnie z Waszymi życzeniami i sugestiami, startujemy z "pełnowymiarową" Wolnością. Chętnie zajmiemy się ochranianiem zwykłych Stalkerów przed wojskiem (także, jak to napisał MadRat - za pomocą "aktywnych" metod), oraz rozruszaniem pustych do tej pory miejsc terenu gry. Zapraszamy wszystkich chętnych (temat organizacyjny pojawi się już wkrótce), szczególnie zaś tych, którzy na własną rękę stylizowali się i "obszywali" emblematami z Zielonym Wilkiem. Jeżeli nie udało się Wam dotrzeć do Azymutu - nic straconego. Jeśli dobrze pójdzie, następnego STALKERa rozpoczniemy wspólnie, już w Zonie :) Na koniec pozdrowienia i podziękowania: orgom za organizacje, Dresom za wysoką kulturę osobistą i społeczną, Wojsku za gorliwość i kwiatki w lufach (a co!), Duty za kruchą koegzystencję, mutkom za muzyczny piknik na skraju drogi i przyjęcie wódczanego chrztu, wolnym stalkerom za wsparcie i poszukiwania Głowy Snorka (Btw: znalazła się w końcu? To ulubiona przytulanka naszego Szamana), Najemnikom za solidność i dobre sąsiedztwo, oraz wszystkim za wspólną zabawę przy Bongu Taktycznym. (Jeżeli macie wszystkie te zdjęcia i filmiki, które mu narobiliście, proszę o podsyłanie ich na arzetelski[małpka]gmail.pl - nasz dział propagandowy będzie zachwycony) Obiecujemy przywieźć następnym razem aż dwa takie wichajstry. I więcej marchewek. Do zobaczenia w Zonie, bracia stalkerzy!
×
×
  • Create New...