Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Qeitus

Użytkownik
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Qeitus

  1. Drogi M75, czytaj ze zrozumieniem proszę. 1. Ja nie mam nic do dowództwa, bo sam widziałem jak się starali i sprężali. Tak trzymać i na drugi raz z megafonem poproszę!! 2. Co do "Waszych" narzędzi to jeszcze się trochę musicie pouczyć jak ich używać. 3. Repezentujecie środowisko... hmmm... fakt, tak twierdzicie... no connent - życie pokaże. 4. Młodzi powinni zdobywać doświadczenie, ale jak się robi impreze ogólnopolską to powinno się jakiś poziom zachować, ale wątpię czy mnie zrozumiesz... 5. Paredziesiąt odrzuciliście :), a ja złapałem na wędkę lampę naftową, jeszcze się paliła!! 6. A ilu odrzuciło Was? "Imprez i ich klimatów jest bardzo wiele. Jeden lubi szynkę inny jak mu śmierdzą nogi. Nic na siłę. Zawsze można pojechać gdzie indziej, gdzie załadujesz hip-capy do pełna, a T1000 nie zabraknie." Ty naprawdę jesteś maniakiem... I temat z mojej strony zamykam, albowiem jak mawiał Konfusjusz: Nie kłuć się z głupcem, bo sprowadzi Ciebie do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Więcej postów nie napiszę.
  2. Reprezentuje jedną z grup z Pomorza. Dlaczego piszę to anonimowo jako Qeitus? Albowiem Koalicja ma dość „specyficzne” i ograniczone podejście do krytyki na swój temat i chcę mieć święty spokój i nie być usilnie przekonywanym jakim to wspaniałym tworem jest Koalicja. I nikt z Koalicji nie usunie i nie zmieni mojego posta! To konto proszę zlikwidować po wygaśnięciu tematu. Zawsze mamy taki zwyczaj, że jak nie znamy grupy do której jedziemy to wysyłamy dwie, trzy osoby na razwiedku, by wybadały klimat, nim się zwalimy całą wesołą gromadką, a trochę nas jest. Jest to spowodowane tym, iż parę razy mocno się „przejechaliśmy” na ludziach. Ot taka już nasza nieufna natura. Tak więc od początku. Przygotowania. Oprawa medialna i zachwalanie imprezy dość śmiałe, rzekłbym nawet, że nieco agresywne. Znajome grupy twierdziły wręcz, że nachalne, co kilka z nich zraziło, cyt. „ nikt nie będzie mi k,,,,a mówił na jakie imprezy mam jeździć, bo będzie k,,,,,a wspaniale!”. Fakt, obecność orga M75 dało się zauważyć na prawie wszystkich forach pomorskich grup. Dość aktywny ludek… Wyjazd. Tym razem pojechałem sam. Pociągiem do miasta X i dalej już z chłopakami samochodami. Miło było spotkać się z tą bandą popaprańców, hehehehehehehehe. Zajechaliśmy na miejsce pół godziny przed czasem odprawy, szybkie wyjęcie gratów i … zamurowało mnie! Goście kawałek dalej porozkładali na palnikach włoskie maszynki do parzenia kawy i powyjmowali filiżanki ze spodeczkami!!!! Dyskretnie poczyniłem rozpoznanie co jest pięć, bo start imprezy za 15 min, a tu kawusia, nikt się nie ustawia, nie widać jakiś działań orgów, czy czegokolwiek co sugerowałoby rozpoczęcie działań. I dowiedziałem się, że do tradycji Orgów należy mały poślizg, taki do dwóch godzin… Cóż co kraj to obyczaj… Start był o 10 20 i wyjście szykiem typu rój na miejsce akcji i tu miła niespodzianka. Po dojściu do skraju drogi jakiś gościu używając dość soczystego języka poustawiał cyt „tę bandę ciotogejów” w kolumnę czwórkową ( jakbym swojego sierżanta przed apelem słyszał, aż łza się zakręciła!!), co podchwycił drugi dryblas drąc się równie skutecznie i ruszyliśmy. Po dotarciu na miejsce została dokonana, przez tego samego gościa co darł tak skutecznie ryło, prezentacja ( że ja tego k…a nie nagrałem!!!! ). Tak więc dowodził Gefrajter/Jarecki (Team40), drącym ryło był Kysio (Team30), a dryblasem był Padaka (Czyste Niebo). Nie wiem czy powtórzę dosłownie, ale „G…no mnie obchodzi ile silsów, srlilsów czy rangersów macie w nazwie, tu będziecie wykonywać rozkazy!!” i zaczęło mi się podobać. Po rozłożeniu sztabu jak zwykle chaos, ale i konsternacja. Listy uczestników nie zostały uaktualnione przez orgów przed startem ( kto jest a kogo nie ma ) i chłopaki musieli to „ fo pa ” zreorganizować od podstaw, bo „trochę” się pozmieniało i cała organizacja TFów jaka była w listach poszła w pizdu, ale chłopaki podzielili wsio po swojemu i byliśmy gotowi. Na pytania jakie mamy zadania sędziowie odpowiadali „czekać dowiecie się”. To przynajmniej dla mnie było „trochę” dziwne. Cóż co kraj to… Sztab porozsyłał nas na patrole i w końcu poszliśmy w końcu w las. Było jak było. Raz jest lepiej raz gorzej. Nasza strona dostała bencki, a ja sam nie wyżyłem się. A teraz moje wnioski. Teren. Wspaniały. Mało cudowny! Ale „trochę” jak dla mnie za rozległy, było tego jakieś 5 na 5-6 km, czyli 2500 do 3000 tysięcy hektarów, na strzelankę na 200 ludzi z groszem jest nieporozumieniem. Ale jak kto lubi. Ludzie. Moim zdaniem Org "spędził" wszystko co się dało w jego rejonie na tę imprezę, bo średnia wieku była przerażająco niska. Fakt, poznałem zajebiste ekipy z którymi chciałbym się strzelać o czym rozgłoszę. Podobno Kysio chciał „rozwalić” Gefrajtra za porzucenie sztabu, jak ten zgubił się na rozpoznaniu w tym pięknym terenie i w wypieprzyć ma respa :). I z którymi nie, co też rozgłoszę. Team z dowódcą w wieku 14 czy 15 lat mnie nie pasuje. Organizacja. W sumie nic do Was nie mam, ale jeszcze długa droga przed Wami. Więcej pracy z ludźmi, a rozgłos sam przyjdzie. Moim zdaniem i nie tylko, to jak razie jesteście zbyt nachalni w jej promowaniu siebie i swoich imprez. Impreza. Taka sobie, ale teren ma potencjał! I niestety nie reprezentujecie Pomorza jak się lansujecie, bo sporo znanych mi grup z którymi sie od lat bawimy Was po prostu olało.
×
×
  • Create New...