qaba
Użytkownik-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
qaba's Achievements
-
yyyyhhhhhyyyy
-
Zawsze zamiast wieśka możesz tam wsadzić wkrętarkę akumulatorową parkside - przynajmniej się do czegoś nada :)
-
A ja Ci koleżanko proponuje przede wszystkim dobrać pas do spodni ze względu na wielkość szlufek - zwłaszcza, że jak się domyślam, nie będziesz nosić na tym nie wiadomo czego. Nawet przy niewielkich rozbieżnościach w rozmiarze (Twoim i garderoby) lekkie fałdy materiału na pasie nie zrobią się fałdami powodującymi niewygodę. Nie ma nikogo, kto powie, że stary pas skórzany (milicyjny, oficerski - zwał, jak zwał) był zły. Wręcz przeciwnie, to przez długie lata był jedyny sensowny pas do M65 czy BDU, dopiero pasy układaczy okazały się być lepszymi, ale nadal to pasy 2".
-
przewrotnie podam - rozejrzyj sie za letnimi koszulami włoskiej firmy Regatta - oprócz przewiewności, lekkości maja pikna zaletę - i po 2, 3 dniach nie pachną... no, ja sam sobie nosa nimi nie złamałem, a było i cieplutko i wilgotność duża była. Są dośc luźne, mimo moich niewielich rozmiarów pasa FBI z compactem widać nie było. Ze spodni, hm... polecam starszej produkcji north face (nowe też nie są najgorsze, ale stare lepsze były, chyba turkisz). Ja używam berghausa trekking 3w1 (model sie nie nazywał), bergans of norway ( i warmpeace model pilot (przemiszcz) - opięte jak kalesony, ale niesamowicie rozciągliwe, mają jedną wadę, bo dużo po kieszeniach nie ponosisz (owszem pojemne, ale całość niebezpiecznie opada i wygląda, jakby zaraz miały spaść)
-
A popatrz na Carcala od... też Wisporta - to "takticzna" grucha - dobrze wyprofilowana na pochylone plecy, ale wiem, że kilku gości uzywa ich tez do marszobiegów. laktok 17" raczej nie wejdzie (i do sparrowa30 ledwo wchodził). Nie to, żebym odciągał Twoją uwagę od S20 czy S30, ale jak piszesz o wypadach lotniczych, to żona na tydzień spakowała się do Silverfoxa.
-
A jest we Wrocławiu ktoś, kto za czteropak bezalkoholowego posiedzi ze mną i wytłumaczy, jak cierpliwy łącznościowiec tępemu zmecholowi?
-
A ja się podepnę pod temat, bo szukam PTT z wtykiem LEMO 6-pin lub szybkozłączki do LEMO 6-pin. Kupię, pilnie
-
WZ.2005 i współgranie z aktywną ochroną słuchu.
qaba replied to HellMaker666's topic in Ochrona ciała
a ja idę naokoło - mam już miśka i pokrowiec w pucle. Teraz szukam aktywnych ochronników z opcją komunikacji, w tej chwili będe zapinał do nich radmora 3501, ale w przyszłości...kto wie. I bądź tu mądry. Co wziąć? -
NIe zapomnij dosypać do tej długiej łuski vesuvitu, żeby cały proch wypalił się zanim pocisk opuści lufę - inaczej podpalisz asfalt na ulicy :) Ludzie! Nie to forum, nie ten poziom! Faktycznie, zabierz się za kanstruowanie joysticków, żeby nadgarstek nie bolał przy Winter Olympic Games na Atari.
-
Crosman 357 - rewolwer jest moim faworytem od zawsze - masz spust podówjnego działania, masz duży magazynek, lufa gwintowana 6", więc tyle, żeby do tych 130 m/s sensownie prowadzić śrut. Piszesz o krótkich, więc odpuszczam długie. Rację tam wyżej mają pisząc o PCP, ale to koszt pow. 2 ooo zł, nawet używek. A tego crosa kupisz do 250 pln z gwarancją. I spokojnie mozesz przeprowadzac deratyzację, zgodnie z przepisami.
-
Nie żywię urazy :icon_biggrin:
-
Proszę: QABA (czyt "kłaba", może byc z naciskiem na "U" zamiast "Ł") Oczywiście, że z tą ergonomią jest bardzo różnie. Jednakowoż jako człowiekowate mamy podobny zakres ruchu stawów, chyba... W sumie, odpowiedając pytającemu, powiem (napiszę): "a biegaj se, jak chcesz!" Obyś se tylko kłów nie powybijał. Znam przypadek gościa, który dowodził jakąś tam kompania rozpoznawczą, za dawnych czasów poboru jeszcze. No i podczas pokonywania małej przeszkody wywrócił mu się szwej, prosto na karabin trzymany oburącz, rozwalił ryj (porozcinał wargi i przygryzł język) nic wielkiego niby, ale dowódca żołnierza wpadł w szał "no bo na zeszłotygodniowych zajęciach wf było o padach i przewrotach za karabinkiem" właśnie. Ustawił tałatajstwo w dwuszeregu, "uczył was będę!" i pokazał - nieszczęśliwie, w dość gęstej trawie sięgającej kolan była bryła zaschniętej ziemi, taka o 3-4 kilo. Akurat trafił na nią kolbą robiąc przewrót - efekt: naderwanie jakiś ścięgien, drutowanie na 3 miesiące, zwolnienie lekarskie na 4 miesiące, zwolnienie od niektórych obowiązków na pół roku... Nie żeby zrobił wbrew sztuce, farta nie miał.
-
Kłócił się nie będę, na Ramo3 i we łzach słońca tak biegali, to widziałem A jak popatrzysz na to jak człowiekowate mają ręce, skąd im one wyrastają, w którą stronę zginają się łokcie i gdzie masz dołek strzelecki (wiem, masz go za kolbą), to Ci wyjdzie, że nosząc muszkę pod jajami (a nie pod brodą, jak nie przemierzając JKMikki) możesz łatwiej i szybciej operować wędką, niż nosząc ją skierowaną ku górze). Jest i wiele innych argumentów za takim sposobem przenoszenia - nie zrobisz bolesnego wahadełka giwerą w kolano/jajo/łydkę/kostkę zwalniając uchwyt (bo np. sięgasz po mapkie, granacik, klameczkę). Choć uwaga o łatwiejszej zmianie magazynka w pozycji lufa w górze jest jak najbardziej słuszna, to przecież nie biegasz ciągle zmieniając magazynki. Warto zauważyć, też fakt, iż z karabinem uniesionym sylwetka jest wyższa, no i łatwiej zauważalna. Z tym trzecim w wejściu, to też prawda, ale raczej dotyczy (sympatycznego w realizacji, ale rzadkiego) scenariusza - najczęsciej jednak przecież idziesz, niekiedy używając którejś ręki np. do odgarniania zakrzaczeń.' No i ostatnie, coś w tej górze ten karabin trzymać musi, zatem noszący tak giwerę ma biceps seryjnego koniobija :) Mimo wszystko, jednak się uprę: prawie zawsze noszę lufę w dół, a jeśli istnieje możliwość spotkać kogoś wartego posłania mu kulki to lufę mam skierowaną w tę stronę, z której się spodziewam go ujrzeć.
-
BLOS to nie taka sobie teoria, tylko ujęte w formie zapisanej zasady praktyków. więc po 1. to broń, replikę przenosimy z zablokowanym mechanizmem spustowym (chyba, że idziemy na gotowo, wówczas lufę kierujemy w stronę centralnego obszaru pola widzenia - karabin rozgląda się z Tobą; odblokowanie nie zajmuje czasu więcej niż zmiana położenia broni - trzeba się nauczyć, da się nawet w standardowym AK, jak ktoś ma bardzo małe dłonie i krótkie palce, da się po 2. jakikolwiek pas do broni ma swoje zalety, to może być sznurek do snopowiązałki (autentyk, mój dziadek ta pepeszkę nosił) i wyrobione nawyki (kierunki noszenia) - wspomniany wyżej film, choć hamerykański, dobrze pokazuje po 3. karabin zasadniczo łatwiej podrzucić, niż opuszczać - tak to działa po 4. diabelnie ważne: kto Wam koledzy powiedział, że lufa do góry to bezpiecznie?!?! Co poleci, upaść musi! Prowadząc, kierujesz zasadniczo w dół i/lub przed siebie, postępujący dozorują swoje obszary z lufami skierowanymi w środek FoV - całą filologia. Karabin nosisz za chwyt tylny lub przedni - jak Ci wygodniej, pamiętając o ręce strzelającej i wspomagającej. Jesteś gotowy do wykorzystania ręki do czynności. Ważne: dobierając kaburę do krótkiej, oraz miejsce noszenia, musisz uwzględnić, że opuszczony na pasie karabin nie może zasłonić kabury (np. zwolniony kbk wpada pod prawą rękę zasłaniając kaburę na udzie/biodrze lub opada ukośnie prawo góra kolba/lewo nisko lufa zasłaniając kaburę na kamizelce). To trzeba uwzględnić i znaleźć wygodny sposób noszenia jednego i drugiego. Niscy mają gorzej, bo wędka swoją długość ma i zasłania tu i ówdzie.
-
Piszesz o statycznym strzelaniu do tarczy: odpuść sobie sprzęty z gładką lufą na śrut bb 4,46 mm. Daruj sobie też blow-back, bo to gazożerne i z pewnych względów (jak strzelasz ersoft, wiesz o co chodzi) nie ma stabilnej prędkości początkowej, a to ważne) Kilka spraw: chcesz oszczędzić na koszcie zakupu bombiczek CO2? Weź coś sprężynowego lub PCA (pompka, którą trzeba przed strzałem machnąć kilka razy), co prawda szybkostrzelność niska, ale przecież nie o to Ci chodzi (od ROFu masz ersoft, a rozumiem, że chcesz ćwiczyć oko). Inna rzecz, że oszczędzisz na śrucie i faktycznie popracujesz na przyrządach, oddechu i spuście. Popatrz na Gamo PR45, Gamo Compact lub choćby prosty crosman 1377 - od razu powiem, daruj sobie śrut 5,5 - jest cięzki i z krótkiej lufy ma bardzo zakrzywiony tor lotu. Poza tym jest droższy. MAsz pytania, wal śmiało, trochę w tym siedzę, pomogę wybrać