Witam,
Kilka dni temu moja M4 wróciła z przeglądu(kupiłem używaną), goście powiedzieli, że wszystko gra, więc na następny dzień chciałem sobie postrzelać z bratem do celu. Po oddaniu około 90 strzałów słyszeć można było dźwięk takiego jakby szeleszczenia, tłok się nie poruszał. Po chwili wszystko wracało do normy, ale w pewnym momencie całkowicie przestała strzelać. Rozebrałem jej GB, w momencie sciągania pokrywy tłok odskoczył do przodu, tak jak przypuszczałem mogłoby to być zacięcie tego elementu. Ale co dalej. Złożyłem GB, zmontowałem silnik i chciałem na sucho sprawdzić czy będzie działać. W momencie pociągnięcia za spust wydobył się piskliwy dżwięk. Tłok wrócił do położenia przed naprawą, nie wydał żadnego dźwięku.
Sądzę że to może być niedociągnięty silnik po przeglądzie, bo śruba miała luz, dopiero po kilku stopniach obrotu czułem opór. Dokręcony na maksa w ogóle nie rusza. Słychać jakby chciał, ale nie da rady. (Aku 9.6V) Po popuszczeniu śruby znów piszczy.
Proszę o pomoc. :)
Aha, koła zębate były wymieniane na SHS, z tego co poprzedni właściciel mówił. Swoją drogą to są w dobrym stanie, mogę załączyć zdjęcie.