Witam, wszystkich dziś na strzelance wystąpiłl mały problem z moją ukochaną "emką". Wczoraj zrobiłem kable nowe (poprzednie przez przypadek przeciąłem) po złożeniu oddalem 2 strzały, po ktorych stwierdziłem ze replika działa. Podłączyłem na noc akumulator do ładowania, rano wstaje odpinam, jade na strzelanke oddalem 1 strzał przy którym usłyszałem odmowe posluszeństwa (nie chcialo naciągnąć tłoka do końca dopiero jak drugi raz wcisnąłem spust) i tu zaczęła sie losowosc oddawanych strzałow (jedne normalnei naciągało sprężyne a inne tak jak wcześniej) pomyślałem że może to wina akumulatora i pożyczyłem od kumpla LiPo 11.1V i oddalem kilka strzałów ku mojemu zdziwieniu replika znów odmowila posluszeństwa i teraz nic nie kręci ani nic nie robi zadnego dzwieku.... Pragnę nadmienić ze w replice jest zamontowana SP 170 oraz zebatki ITU
Panowie jakies pomysły co mogło sie zepsuć?