Witam. Mój problem zaczął się po małym remoncie kałacha który polegał na wymianie zużytego tłoka na 14zębowy tłok (SHS), wymianie sprężyny na M120 (SHS), oraz wymianie dyszy (o na taką http://www.taiwangun.com/gearboxy-oraz-ich-czesci/dysze/dluga-aluminiowa-doszczelniona-dysza-do-ak-shs.html). Replika była serwisowana u znajomego który zrobił już wiele replik i wszystkie śmigają aż miło. Ponadto spodkładkował GB i dokładnie wyczyścił bebechy. Po odebraniu karabinu od kumpla, zadowolony że zaraz nowe części zostaną wypróbowane w boju, srogo się zawiodłem. Przedtem na firefoxie 8.4v strzelał z normalnym "kałachowym" ROF-em, a na 9.6v JG prawie jak na LiPo :P . Podłączam batkę (8.4v i w temperaturze ok. 1C) i... silnik ledwo naciągnął sprężynę jednak do strzału trochę brakowało :( , na 9.6 lepiej ale to jakaś tragedia 3-4bb/s. Niestety na strzelance musiałem używać pożyczonej repliki, ale po powrocie zaraz zacząłem kombinować co jest z ta moją giwerą jest nie tak. Baterie zostały naładowane na max i próbujemy.
Doszedłem do następujących wniosków:
1. Na "sucho" karabin działa tak jak wcześniej, nowa sprężyna nie stawia zbyt wielkiego oporu, replika tłucze aż miło, na drugiej batce jest jeszcze lepiej.
2. Po podpięciu magazynka z kulkami ROF maleje, słychać jak mechanizmy pracują z mozołem, silnik, bateria, kable się grzeją, bezpieczniki (jeżeli za długo będę molestował spust) się palą (15A) baterie po 2-3 low capach są "zmęczone" (a nie wydaje mi się aby ćwierćgramowe kulki stawiała taki opór itp)
Jeżeli wiecie co może być mojemu kałachowi to piszcie, starałem się wam przedstawić jak najwięcej danych, jeżeli jednak chcecie coś jeszcze wiedziec to się pytajcie.
Pozdrawiam