Hmm, dopiero do domu wrocilem. Replika oczywiscie nadal w czesciach. Po pierwszym ogladaniu nawet nie znalazlem tego calego anty riversala. ;p Ale no olać. Pcham zebatke w jedna strone i widac jak tlok sie cofa i odrazu wraca. No trudno nawet nie potrzebuje zbey go dalej cofac. Ale niestety w druga strone nawet nie da sie go ruszyc xD. Co teraz?
Moze to byc wina nienasmarowanecgo cylindra?
Czy to ze sprezyna bedzie sobie napieta na ful przez juz kilka dni moze cos zmienic tzn czy bedzie slabsza od tego albo cos sie w srodku moze zepsuc? Jesli tak to pewnie skonczy sie tym co planowalem od dawna czyli wymiana na m120 ;p.
W replice wszystko jest stock fabrycznie niby osiaga 360 fpsow. Na gb ma nadal plombe krakmana bo sie nie dostalem do niego jeszcze ;d.
Wychodzi ze i tak czy siak musze to rozkrecic, kupic smar do cylindra, przy okazji popatrze co tam w srodku slychac :D
A ogolnie sorki ze z innej beczki, czy tym smarem do cylindra i tloka, ktory charakteryzuje sie tym ze ulatwia tarcie ( o ile dobrze sie orientuje) mozna smarowac zebatki miedzy soba i to w czym ośki sie kreca?